Dzień: 2020-12-13

Encanto/Gęsia Szyja vs Gresta/Espack/Sadowska

Encanto Salon Wnętrz/Karczma Gęsia Szyja – Gresta/Espack/Sadowska 0:14 (0:4)

Bramki:

Gresta: Kaczkowski 5, Komur 3, Kolmajer 2, Ernest 2, Czerwiński 1, Szpankiewicz 1

Zerko: Daniel Semrau (Gresta) – 8 strzałów obronionych

Szał kart:

Gresta: Kaczkowski, Komur, Semrau

Encanto: Kawka, Kulczewski, Elwartowski

MVP: Piotr Kaczkowski (Gresta)

Gresta jest z niesamowitym gazie. Zwycięstwo nad Olimpią jak się okazuje nie było wcale dziełem przypadku. Aktualny mistrz już w pierwszej połowie rywalizacji z torunianami rozstrzygnął losy meczu, ale to co zrobił w drugiej na długo zapadnie graczom Encanto w pamięci. Do przerwy dwa gole Kaczkowskiego oraz trafienia Komura i Szpankiewicza pozwoliły Greście prowadzić pewnie 4:0. W drugiej części gra torunian całkowicie jednak się posypała. Momentami tak doświadczeni zawodnicy w Stalex Lidze, jak Kulczewski, Kawka i Elwartowski, byli wręcz bezradni i ze spuszczonymi głowami schodzili na ławki zmian. Gresta grała natomiast prawdziwy koncert. Piotr Kaczkowski zanotował 9 punktów do klasyfikacji kanadyjskiej, zdobywając 5 goli i 4 asysty. „Kaczek” doskonale znów współpracował z Komurem, Momentami wydawało się, że zawodnicy Gresty sami sobie wybierają przy akcjach w ataku, kto ma asystować, a kto strzelać. Torunianie wściekle walczyli o honorowego gola, ale Daniel Semrau zdobył drugie „zerko” z rzędu i pozostaje niepokonany w tym sezonie w Stalex Lidze przez godzinę czystej gry!!! To niesamowite osiągnięcie, które pewnie ciężko będzie komukolwiek powtórzyć. Dla Encanto była to trzecia porażka w trzecim meczu. Torunianie więc fatalnie rozpoczęli swój debiutancki sezon w naszych rozgrywkach.

Olimpia/MG Eco Invest vs Radbox/Ewamar/Kręgielnia

Olimpia MG Eco Invest – Radbox/Ewamar/Kręgielnia 4:17 (1:9)

Bramki:

Olimpia: Bollin 1 (przedłużony karny), Klimek 1, Nowaczek 1, Nowicki 1

Radbox: Janus 4, Mądrzejewski 3, Reise 3, Makowski 2, Katerla 2, Piskorski 2, Kujawski 1

Żółta kartka: Reise (Radbox)

MVP: Paweł Mądrzejewski (Radbox)

Szał kart:

Olimpia: Bollin, P. Górski , Klimek

Radbox: Mądrzejewski, Janus, Piskorski

Dawno w Extralidze nie było takiego pogromu. Okazuje się, że porażka Olimpii z Grestą  nie była dziełem przypadku. Zespół Radboxa/Ewamaru zmontował natomiast bardzo silny zespół. Z doskonałej strony pokazali się nowi gracze – Oskar Kujawka i przede wszystkim najlepszy na boisku Paweł Mądrzejewski, dawny gracz Eurodrobiu Toruń. Trudno cokolwiek więcej skomentować przy takim wyniku. Po dwunastu minutach Radbox prowadził już 6:0 i dopiero wtedy gola dla Olimpii z przedłużonego karnego strzelił Bollin. Jeszcze przed przerwą Radbox dołożył kolejne 3 trafienia i był bliski dwucyfrówki już w pierwszej połowie. W drugiej części, gdy mecz był już rozstrzygnięty jedni i drudzy grali na luzie. Swoje strzelił Marcin Janus, choć jego dorobek jak na 9 oddanych strzałów mógł być jeszcze większy. Radbox/Ewamar stanowił jednak kolektyw w każdym calu, o czym może świadczyć liczba 12 asyst w całym meczu! Olimpia strzeliła bramkę na początku drugiej połowy i dwa gole pod koniec, ostatecznie zdobywając 4 bramki, ale utrata 17 goli to dla takiej drużyny bolesny cios, a Marek Muller osiągnął skuteczność zaledwie 45%, co oznacza, że ponad połowa strzałów w światło jego bramki wpadała do sieci. Teraz tylko wypada czekać, czy Radbox będzie w stanie zagrać na podobnym poziomie z mocniejszymi rywalami.

Świeckie Orły vs Proflex/Agnes/Agrokompleks/Roplast

Świeckie Orły – Proflex/Agnes/Agrokompleks/Roplast 4:4 (1:3)

Bramki:

Świeckie Orły: Góra 3, Śliwiński 1

Proflex: Mosek 1, Napierała 1, Rogóż 1, Gaca 1

Żółta kartka: Podolski (Proflex)

Szał kart:

Świeckie Orły: Góra, Ratkowski, Śliwiński

Proflex: Napierała, Rogóż, Podolski

MVP: Maciej Góra (Świeckie Orły)

Absolutnym bohaterem meczu okazał się Maciej Góra, ale na początku w ogóle się na to nie zanosiło. Proflex wyraźnie lepiej rozpoczął od prowadzenia 2:0 po golach Moska i Napierały. Orły miały swoje okazje, ale doskonale bronił Ivanchenko (19 strzałów obronionych w całym meczu). Gdy na początku 11’ minuty bramkę na 3:0 dla Proflexu strzelił Tomasz Rogóż, wydawało się, że lider Extraligi odniesie spokojne zwycięstwo. Tymczasem sygnał do ataku dał Orzełkom piekielnym uderzeniem z rzutu wolnego w samo okienko Maciej Góra. Tak zakończyła się pierwsza połowa meczu. W drugiej dość szybko kontaktową bramkę dla Orłów zdobył Maciej Śliwiński. Proflex odpowiedział jednak równie szybko trafieniem Marcina Gacy na 4:2. Po tej bramce żaden z zespołów przez siedem minut nie potrafił zdobyć gola i zanosiło się, że Proflex wytrzyma do końca z tą przewagą. Wtedy w ciągu dokładnie 11 sekund genialnym fragmentem gry popisał się Maciej Góra! Przy golu na 3:4 asystował mu Jakub Ratkowski, a bramkę na 4:4 Góra zdobył już po indywidualnym rajdzie. W końcówce obie ekipy miały jeszcze swoje szanse, a można nawet stwierdzić, że bliżsi wygranej byli zawodnicy Świeckich Orłów, ale z przebiegu meczu z pewnością ekipa „Guriego” może być zadowolona ze zdobycia punktu na bardzo silnym przeciwniku.

Chelmża Futsal Team vs GMD/Ecopol/Aut-Mor

Chełmża Futsal Team – GMD Plus ECO-POL/Aut-Mor 3:6 (1:0)

Bramki:

Chełmża: Zielniewski 1, Łagodziński 1, Grodzicki 1

GMD: Krukowski 2, Ejankowski 1, Glazik 1, Grobelniak 1, Wietrzykowski 1

Żółte kartki: Brandt, Dormowicz (Chełmża), Wietrzykowski (GMD)

Szał kart:

Chełmża: Grodzicki, Zielniewski, Dormowicz

GMD: Krukowski, Wietrzykowski, Urbański

 

MVP: Jakub Krukowski (GMD)

W pierwszej połowie obejrzeliśmy tylko jednego gola, którego dla Chełmży zdobył Patryk Zielniewski. W drugiej połowie wyrównujące trafienie zaliczył Damian Ejankowski, zakładając siatkę bramkarzowi. Po kilkudziesięciu sekundach GMD wyszło na prowadzenie po golu Krukowskiego. W 7’ minucie drugiej połowy do wyrównania doprowadził Radosław Łagodziński. Między 10’, a 12’ minutą GMD zdobyło dwa gole po strzałach Krukowskiego i Wietrzykowskiego. Przy stanie 4:2 dla GMD, zespół Chełmży poprosił o czas. W końcówce Chełmża zagrała z lotnym bramkarzem, którego rolę pełnił Mateusz Grodzicki. Po rzucie rożnym to właśnie on zdobył gola kontaktowego na 3:4 na 45 sekund przed końcem meczu. GMD odpowiedziało jednak błyskawicznie, a bramkę na 5:3 na 37 sekund przed końcem strzelił Michał Glazik. Chełmża miała jeszcze okazję, ale rzutu karnego przedłużonego nie wykorzystał Kamil Ciesielski, za to na równo z końcową syreną gola na 6:3 dla GMD strzelił Adam Grobelniak.

Azymut Transport vs Feniks

Azymut Transport – Feniks Futsal Team 5:3 (1:1)

Bramki:

Azymut – Kardas 3, Bagiński 1, Przesmycki Radosław 1

Feniks – Łuszczyński 1, Rożnowski 1, Sobczak 1

Czerwona kartka – Andrzejewski (Feniks Futsal Team) – za zagranie ręką

MVP – Kardas (Azymut Transport)

Bardzo dobre dla oka kibica, którego niestety być nie może spotkanie. Przez dłuższy czas w pierwszej części gry, żadna z drużyn nie mogła pokonać bramkarzy rywali. Dopiero trafienie Rożnowskiego otworzyło wynik. W samej końcówce po dobrej akcji zespołowej, Gackowskiego pokonał Radosław Przesmycki. W drugiej połowie znakomitą okazję do przejęcia inicjatywy miał Azymut kiedy to po zagraniu ręką w polu karnym zagrał Andrzejewski i sędzia Ardanowski podjął słuszną decyzję o podyktowaniu rzutu karnego oraz wykluczeniu gracza. Karny na gola zamienił Kardas. Dwie minuty w przewadze nie przyniosły jednak podwyższenia wyniku. W samej końcówce Feniks miał problemy z faulami, co Adam Kardas przełożył na dwie bramki z rzutów karnych przedłużonych ustalając wynik meczu na 5:3. Te 3 punkty powodują, że Azymut jest już w II lidze. Feniksowi brakuje postawić przysłowiowej kropki nad i w kolejnych spotkaniach, aby osiągnąć podobny cel.

Olimpia #86/87 vs MetalBark

Olimpia #86/87 Soccer Club – Metalbark Bydgoszcz 0:15 (0:8)

Bramki:

Metalbark – Dąbrowski 5, Stasikowski 5, Ejankowski 3, Kacprzak 1, Madeja 1

MVP – Stasikowski (Metalbark Bydgoszcz)

Od pierwszej do ostatniej sekundy spotkania przewaga bydgoszczan nie podlegała kompletnie żadnej dyskusji. Olimpia próbowała jeszcze kilka godzin przed spotkaniem spróbować przełożyć to spotkanie ze względu na problemy zdrowotne większości ich zespołu. Ku tej prośbie nie przychylili się gracze Metalbarku, do czego oczywiście mieli możliwość. Metalbark starał się, aby jak najwięcej ich zawodników mogło mieć szansę na losowanie “kopertówek”. Gracze z Bydgoszczy zapewnili sobie tą wygraną również awans do II ligi. Prawdziwe granie dla tego zespołu rozpocznie się właśnie od tego etapu, a beniaminkowi z Grudziądza pozostanie już chyba tylko gra w III lidze, gdzie będą zbierać cenne doświadczenie przed następnym sezonem.