Dzień: 2020-12-20

Gresta/Espack/Sadowska vs Raf-Mix & Partnerzy

Gresta/Espack/Sadowska – Rafmix & Partnerzy 6:3 (3:3)

Bramki:

Gresta – Szpankiewicz 3, Kaczkowski 2, Wiśniewski 1

Rafmix – Dudzik 1, Hapka 1, Wanat 1

Karty:

Gresta – Szpankiewicz 5, Kaczkowski 3, Komur 1

Rafmix – Domański 5, Hapka 3, Wanat 1

MVP – Szpankiewicz (Gresta/Espack/Sadowska)

Mecz gigantów, powtórka z finałów, czy nawet przedwczesny finał. Różnie mówiono przed tym spotkaniem o rywalizacji tych drużyn. Idealnie w spotkanie wszedł Rafmix, który po bramce Hapki i asyście świeżo dopisanego Domańskiego objął prowadzenie. Na odpowiedź mistrza nie trzeba było wiele czekać. Świetnie dysponowany w tym sezonie Piotr Kaczkowski dał wyrównanie Greście. Na bramkę Kmiecika co chwila sunęły nowe ataki, które najczęściej wykańczali Kaczkowski ze Szpankiewiczem. Kiedy na 3:1 podwyższył Kaczkowski, Rafmix musiał już coś pozmieniać w swojej grze. Bramki Dudzika i Wanata dały do przerwy wynik 3:3, który zwiastował jeszcze większe emocje na drugą część gry. Każdy szukał sposobu, aby pokonać golkipera drużyny przeciwnej. Szybciej udało się to mistrzowi województwa Kujawsko-Pomorskiego w Futsalu za sprawą pięknej bramki Dawida Szpankiewicza. Rafmix wycofał bramkarza, co finalnie przyniosło tylko stratę dwóch kolejnych bramek. Rafmix ma teraz tydzień na znalezienie przyczyny swojej słabej gry, bo jak na razie bliżej jest im do spadku z Extraligi niż do odbioru tytułu mistrzowskiego Greście.

Proflex/Agnes/Agrokompleks/Roplast vs Radbox/Ewamar/Kręgielnia

Proflex/Agnes/Agrokompleks/Roplast – Radbox/Ewamar/Kręgielnia 8:6 (4:1)

Bramki:

Proflex – Gaca 3, Rogóż 3, Górski 2

Radbox – Mik 2, Janus 1, Piskorski 1, Reise 1, Mądrzejewski 1

Karty:

Proflex – Gaca 5, Rogóż 3, Górski 1

Radbox – Mądrzejewski 5, Katerla 3, Mik 1

MVP – Gaca (Proflex/Agnes/Agrokompleks/Roplast)

Od pierwszych minut lepiej w spotkanie wszedł zespół Michała Pamulaka, który do przerwy nie pozostawiał złudzeń prowadząc 4:1. Bardzo dobrze spisywał się Marcin Gaca, który był aktywny przede wszystkim pod bramką Fabiszewskiego. Radbox zaczął bardzo podobnie jak mecz z Orłami, koniec jednak nie był już tak okazały. Kiedy na 8:2 w 9 minucie drugiej połowy wynik podwyższył Tomasz Rogóż, można było się spodziewać nawet wyniku dwucyfrowego. Wtedy jednak bliźniacze zachowanie jak we wspomnianym meczu z Orłami w postaci wycofania bramkarza i grę z plastronem Mądrzejewskiego zastosował Radbox. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Radbox umiejętnie wchodził w defensywę Proflexu czego efektem były cztery bramki. Na kolejne trafienia zabrakło już jednak czasu i Proflex dalej pozostaje w tym sezonie bez porażki. Radbox z kolei odniósł pierwszą porażkę w sezonie.

GMD/Ecopol/Aut-Mor vs Świeckie Orły

GMD Plus/Ecopol/Aut-Mor – Świeckie Orły 4:8 (1:4)

Bramki:

GMD – Ejankowski 2, Piotrowski 1, Urbański 1

Orły – Ratkowski 3, Śliwiński 2, Misiaszek 1, Góra 1, Prybiński 1

Karty:

GMD – Urbański 5, Ejankowski 3, Czarnowski 1

Orły – Ratkowski 5, Góra 3, Prybiński 1

MVP – Ratkowski (Świeckie Orły)

Obecna rewelacja Extraligi, GMD Plus/Ecopol/Aut-Mor tym razem nie sprostała swojemu rywalowi. Już od pierwszych minut inicjatywę przejęły Orły. W pierwszym kontakcie z piłką wynik otworzył Misiaszek, wykorzystując dobre podanie od Prybińskiego. Kiedy w 8 minucie sprytnym strzałem wynik podwyższył Śliwiński, mogło się wydawać że będzie to łatwy mecz dla Orłów. Kiedy tuż po wznowieniu drugiej połowy Prybiński pokonał Piotrowskiego podwyższając na 5:1, chyba wszyscy myśleli że jest już praktycznie po meczu. Wtedy to nastąpiło odrodzenie brązowego medalisty. Kiedy to przy grze z wycofanym bramkarzem, właśnie Piotrowski strzelił gola na 4:5 wszyscy mogli sobie przypomnieć wczorajszy mecz Orłów z Radboxem i mieć pewnego rodzaju deja vu. Tym razem jednak Orzełki wyciągnęły wnioski i skuteczniej kontrowały rywali. Mecz sezonu jak narazie rozegrał Ratkowski, który zakończył zawody z dorobkiem 3 bramek i 2 asyst, zgarniając zasłużenie tytuł MVP meczu.

Chełmża Futsal Team vs Olimpia/MG Eco Invest

Chełmża Futsal Team – Olimpia/MG Eco Invest 1:4 (1:1)

Bramki:

Chełmża – Kryger 1

Olimpia – Nowaczek 2, P.Górski 1, Olszewski 1

Czerwona kartka – Dormowicz (Chełmża Futsal Team) – za drugą żółtą

Karty:

Chełmża – Grodzicki 5, Łagodziński R. 3, Dormowicz 1

Olimpia – Majka 5, Nowaczek 3, Bollin 1

\

MVP – Majka (Olimpia/MG Eco Invest)

Spotkanie to rozpoczęło się od trafienia Łukasza Krygera dla Chełmży. W zespole Olimpii zobaczyliśmy po raz pierwszy dopisanych przed meczem nowych- starych graczy tego zespołu – Remigiusza Chojnowskiego oraz Amadeusza Olszewskiego. Grudziądzanie przyzwyczaili już nas wszystkich do tego, że preferują bardzo fizyczny futbol. Z kolei ich rywale, Chełmża zdecydowanie lepiej czuje się w grze technicznej. Jak to często bywa, takie połączenie często kończy się korzystniej dla fizycznej piłki. Powrót “Amka” do StalexLigi dał Olimpii nowe możliwości do gry w ataku. Częsta gra “na ścianę” zdecydowanie pomagała ekipie z Grudziądza. Skuteczne odgrywanie piłek przede wszystkim przez Michała Majkę do kolegów, było kluczem do sukcesu w tym meczu. W samej końcówce nie potrzebnie zagotował się Łukasz Dormowicz, który ujrzał czerwoną kartkę. Dla całego zespołu będzie to spore osłabienie przed kolejnym, poświątecznym meczu w Stalex Extralidze.

Noe-Trans/Rolmasz vs Young Boys Świecie

Noe Trans/Rolmasz – Young Boys Świecie 6:3 (3:2)

Bramki:

Noe – Wiśniewski 2, Gorczyca 1, Jackowski 1, Kasperski 1

Young Boys – Linkowski 2, Frankiewicz 1

MVP – Gorczyca (Noe Trans/Rolmasz)

Gracze z Przysierska po słabym występie przeciwko Metalbarkowi szybko chcieli zatrzeć ten zły obraz. Rywala ku temu mieli bardzo niewygodnego, gdyż Young Boys w poprzednich meczach zaprezentowali się co najmniej solidnie. Przez cały mecz spotkanie było bardzo wyrównane, o końcowym zwycięstwie zadecydowały tylko piłkarskie szczegóły. Słabsze spotkanie zagrał Jacek Kułakowski, który pokazał prędzej, że może być liderem swojej ekipy. U ich rywali z kolei, pierwsze skrzypce wiódł dzisiaj Marco Gorczyca, który zarówno w ataku jak i w obronie był wręcz nieomylny. Noe tym zwycięstwem przypieczętowało swój awans do II ligi, z kolei Young Boys zebrało bardzo cenne doświadczenie w tym sezonie, które miejmy nadzieję przełożą na III-ligowe boje.

Pantery vs KP/APIS

Pantery/Gresta/Espack/Sadowska – KP/Apis 2:3 (1:0)

Bramki:

Pantery – Dobrowolski 1, Kolano 1

KP/Apis – Pawkin 2, Szymecki 1

MVP – Pawkin (KP/Apis)

Zdecydowanie najbardziej emocjonujące spotkanie w Eliminacjach w dniu dzisiejszym. Mecz obdarzony był wysokim punktem gatunkowym, z racji walki o ostatnie wolne miejsce w II lidze. Na placu gry przez w sumie całą pierwszą połowę widzieliśmy piłkarskie szachy. Żadna z ekip nie potrafiła skutecznie pokonać bramkarza rywali. Dopiero w końcówce Michał Kolano znalazł sposób na Maćkiewicza. W drugiej połowie KP/Apis, które musiało ten mecz wygrać przynajmniej 3 bramkami, aby uzyskać awans rzuciło wszystko na jedną szalę. Kiedy po trafieniach Pawkina i Szymeckiego zrobiło się 1:3, wśród Panter wyczuwalna była obawa o dalszy wynik. Na szczęście dla nich trafienie Dobrowolskiego mimo braku zdobyczy punktowej w tym meczu, dało jego drużynie upragniony awans do II ligi. KP/Apis walczyło do końca, ale zabrakło czasu.

Feniks vs Osiem Gwiazdek

Feniks Futsal Team – Osiem Gwiazdek Bławat Team 16:7 (8:3)

Bramki:

Feniks – Jankowski 5, Rożnowski 5, Gwizdała 2, Łuszczyński 2, Sułkowski 2,

Bławat Team – Krohn 2, Warczak 2, Kminikowski 1, Lipnicki 1, bramka samobójcza 1

MVP – Jankowski (Feniks Futsal Team)

Mecz rozpoczął się wręcz sensacyjnie, kiedy to Osiem Gwiazdek po bramkach Lipnickiego i Kminikowskiego prowadziło 0:2. Mimo takich problemów Feniks cały czas prowadził grę, wielokrotnie atakując bramkę Pałczyńskiego. Faworyci wrócili na właściwe tory głównie dzięki zasługom trzech Maciejów – Jankowskiego, Rożnowskiego oraz Łuszczyńskiego. Im dalej wchodziliśmy w mecz, tym przewaga Feniksa wzrastała. W drugiej połowie kilkukrotnie byliśmy świadkami niekonwencjonalnych prób zakończenia akcji, co na ławce rezerwowych przyjmowane było ze salwą śmiechu. Bławat mógł przegrać niżej, jednak aż trzykrotna próba zaskoczenia Gackowskiego z rzutu karnego przedłużonego była nieskuteczna. Feniks osiągnął swoje awansując do II ligi, a ich dzisiejszym rywalom pozostanie gra na III-ligowym froncie.