Dzień: 2020-01-26

Radbox vs Raf-Mix & Partnerzy

Mecz od początku przebiegał pod dyktando faworyta tego meczu. Kilku graczy Rafmixu (Kmiecik, Sieradzki) miało już w nogach mecze na Akademickich Mistrzostwach Polski. Rafmix głównie nastawił się na poprawę zgrania między sobą, co z pewnością będzie procentować w późniejszych meczach. Po długim czasie do ich składu powrócił Solecki, który mecz skończył z trzema golami. Radbox dopiero w drugiej części meczu śmielej zaatakował bramkę Kmiecika. Zespół Podgórskiego może jeszcze liczyć na ewentualne wylosowanie swojego zespołu jako lucky loosera. Jeżeli tak się nie stanie, zakończy ten sezon.

MG

 

Azymut Transport vs Świeckie Orły

Azymut Transport – Świeckie Orły 2:10 (2:5)

Bramki:

Azymut: Wiśniewski 2

Świeckie Orły: Rożnowski 4 (1 z karnego), Ratkowski 2, Maliszewski 2, Kotala 1, Prybiński 1

Żółte kartki: Kwirant (Azymut), Czerwona kartka: Kwirant (Azymut) – za dwie żółte

MVP: Maciej Rożnowski (Świeckie Orły)

Azymut mógł wietrzyć szansę na niespodziankę z uwagi na pauzę za kartki jednego z liderów Świeckich Orłów, Macieja Góry. Gracze Azymutu dzielnie trzymali się do 11’ minuty. Dość szybko, bo już po niespełna trzech minutach Orły prowadziły 2:0 po golach Prybińskiego i Ratkowskiego, ale z biegiem czasu Azymut wyrównał na 2:2, po dwóch pięknych bramkach, najlepszego w barwach Azymutu Wiśniewskiego. Końcówka pierwszej połowy należała jednak zdecydowanie do Orłów, które po golach Maliszewskiego, Rożnowskiego i Kotali odskoczyły na 5:2. Trzybramkowa zaliczka pozwoliła Świeckim Orłom grać nieco spokojniej i dalej punktować swoich rywali. Świetny mecz rozgrywał Maciej Rożnowski, który w drugiej połowie zdobył bramki na 6:2 i 7:2. Kolejne trafienie dołożył Wojtek Ratowski, a po czwartym golu w meczu Rożnowskiego, Orły gromiły już rywali 9:2. W między czasie za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić Oskar Kwirant. Przez dłuższy czas bramki już nie padały. Dopiero w samej końcówce, wyraźnie zmierzające do dwucyfrówki, Orły zrealizowały swój cel, za sprawą Karola Maliszewskiego. W ten sposób Świeckie Orły nie tylko awansowały do ćwierćfinałów, ale również utrzymały się oficjalnie w Stalex Extralidze!

TK

Noe-Trans Przysiersk vs BS SKODA AUTO

Noe-Trans Przysiersk – BS Skoda Auto Grudziądz 3:3 (3:3) – w karnych 4:3

Bramki:

Noe-Trans: Szczukowski 1, Kasperski 1, Orłowski 1 (z karnego)

Skoda: Majka 2, P. Górski 1

Żółte kartki: Chodyna, Fiałkowski, Muller, Stankiewicz, P. Górski (Skoda)

MVP: Michał Majka (Skoda)

 

Piłkarze Noe-Trans Przysiersk zostali bohaterami rundy barażowej i odnieśli jeden z większych sukcesów w historii swoich startów w Stalex Lidze, natomiast Skoda po odpadnięciu z trzecioligowcem w Pucharze Ligi, zanotowała jeden z najgorszych weekendów, zostając wyeliminowana przez drugoligowca z rozgrywek play-off. Początek absolutnie tego nie zapowiadał. Po trzech minutach i świetnych indywidualnych akcjach Majki i Górskiego, grudziądzanie objęli prowadzenie 2:0. Dopiero w 9’ minucie pierwszą bramkę dla Noe-Trans zdobył dopisany przed meczem Dawid Szczukowski, który był jednym z lepszych zawodników na parkiecie. W 12’ minucie gola na 2:2 dla Noe-Trans zdobył Marian Kasperski. Skoda odpowiedziała drugim trafieniem Majki, ale jeszcze przed przerwą rzut karny na gola, dającego remis 3:3 zdobył Mateusz Orłowski. W drugiej połowie obie drużyny zagrały już dużo ostrożniej w obronie, zdając sobie sprawę, że o wyniku rywalizacji może przesądzić jedna bramka. Sytuacji nie brakowało po obu stronach. Na 30 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry rzutu karnego przedłużonego nie wykorzystał Mateusz Orłowski i mecz zakończył się remisem 3:3. W dogrywce Skoda grała już z wyczerpanym limitem fauli, ale po dwóch minutach spotkało to również Noe-Trans. Bliżsi zdobycia bramki byli grudziądzanie, ale w drugiej połowie i dogrywce świetnie bronił Krystian Warczak. Żadnej z drużyn nie udało się zdobyć bramki mimo bardzo emocjonujących wydarzeń. W serii rzutów karnych jako pierwszy pomylił się Mateusz Orłowski. Skoda wykorzystała dwa pierwsze karne i po dwóch seriach było 2:1 dla grudziądzan. W trzeciej serii pomylił się jednak Stankiewicz i przed ostatnią serią, był remis 3:3. Nerwy opanował Lonser, zdobywając gola, natomiast obok bramki uderzył Nowaczek i kolejna w tym sezonie sensacja stała się faktem! Skodzie pozostaje już jedynie liczyć, że wylosuje lucky looser’a w Pucharze Ligi. Jeśli tak się nie stanie, grudziądzan nie zobaczymy już w tym sezonie na parkiecie.

TK

KP/APIS vs Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem

Klub Podróżnika/Apis – Proflex/Agnes/Eko-Mur/POL-HEM 2:4 (1:3)

Bramki:

KP/Apis: M. Szymecki 1, Ziółkowski 1

Proflex: Napierała 1, Laskowski 1 (z karnego), Zaborowski 1, Ziółkowski (samobójcza)

Żółte kartki: Reise (KP/Apis), Papierowski, Laskowski (Proflex)

MVP: Patryk Laskowski (Proflex)

 

Klub Podróżnika dopisał na to spotkania Adama Reise i postawił dość trudne warunki Extraligowcowi. Pierwsza bramka dla Proflexu padła już w 3’ minucie po samobójczym trafieniu Grzegorza Ziółkowskiego. Po niespełna minucie wyrównał jednak Mateusz Szymecki i remis 1:1 utrzymywał się aż do 14’minuty. W tym fragmencie wydarzyły się decydujące sytuacje dla tego meczu. Najpierw gola na 2:1 dla Proflexu strzelił Marcin Napierała, a chwilę później sędzia podyktował rzut karny za faul bramkarza KP/Apis. Pewnym uderzeniem z sześciu metrów popisał się Patryk Laskowski i do przerwy Proflex prowadził 3:1. Na samym początku drugiej połowy na 4:1 podwyższył Dawid Zaborowski. Trzy minuty później bramkę na 2:4 zdobył jeszcze Grzegorz Ziółkowski, ale na tym strzelanie w tym meczu się już zakończyło. Proflex wygrał 4:2 nie bez trudu, ale w pierwszym meczu ćwierćfinałowym będzie musiał sobie poradzić bez dwójki swych liderów, ponieważ kolejne żółte kartki obejrzeli Patryk Laskowski i Piotr Papierowski, co z pewnością ucieszy przeciwników z Chełmży.

TK