Dzień: 2020-11-28

Young Boys Świecie vs Raf-Mix & Partnerzy

Rafmix & Partnerzy – Young Boys Świecie 5:2 (3:1)

Bramki:

Rafmix – Sieradzki 2, Urtnowski 2, Wanat 1

Young Boys – Ławicki 1, Frankiewicz 1

MVP – Urtnowski (Rafmix & Partnerzy)

Rafmix awansował, jednak ich rywali z pewnością pozostawili dobre wrażenie. Młodzi piłkarze, z których większość występuje w IV- ligowej Wdzie mogli wyjść na prowadzenie po indywidualnej akcji Majki, jednak w ostatniej chwili faulem musiał ratować się Siekirka. Dosłownie chwilę później, dwie szybkie trafienia zanotował Sieradzki i Rafmix mógł grać w “swoją” grę. Kiedy Ławickiemu udało się pokonać Kmiecika Young Boys próbowali jeszcze mocniej zagrozić bramce bardziej utytułowanej ekipie. Kmiecik jednak często wyprzedzał napastników i od razu uruchamiał swój atak. Bardzo fajnie zaprezentował się nowy gracz w StalexLidze Urtnowski, który w debiucie zgarnął tytuł MVP spotkania, okraszając swój występ dwiema bramkami. Już w niedzielę jeden z hitów Extraligi, spotkanie z zespołem Michała Pamulaka !

 

Chelmża Futsal Team vs Azymut Transport

Chełmża Futsal Team – Azymut Transport 5:1 (0:0)

Bramki:

CHFT: Brandt 2, Zielniewski 2, Dormowicz 1

Azymut: Konieczka 1

MVP – Dormowicz (Chełmża Futsal Team)

Spotkanie od samego początku zapowiadało się na ciekawe z racji występu solidnego extraligowca oraz zespołu, który otarł się o awans do elity. W pierwszych 15 minutach mieliśmy indolencję strzelecką po obu stronach. Bramki dopiero zobaczyliśmy w drugiej odsłonie. Wynik otworzył Zielniewski, który wraz z Dormowiczem byli chyba najbardziej aktywni po stronie CHFT. W zespole Azymutu zadebiutował wyróżniający się kiedyś w Akropolu Adam Kardas. W kilku sytuacjach niepotrzebnie wdawał się w dryblingi przed swoją bramką, na jego szczęście nie przynosiło to korzyści zespołowi Kamila Ciesielskiego. Piłkarskiego nosa miał za to Łukasz Brandt, który dwukrotnie z bliskiej odległości zaskoczył dobrze dysponowanego Furtaka. Kiedy wydawało się, że pierwsze “zerko” w sezonie złapie Kwiatkowski, na 1,5 sekundy przed końcem jedyną bramkę dla Azymutu zdobył Konieczka.

 

Osiem Gwiazdek vs KP/APIS

Osiem Gwiazdek Bławat Team – Klub Podróżnika/Szkoły Apis 5:9 (2:2)

Bramki:

Osiem Gwiazdek: Lipnicki 2, Warczak 1, Biernacki 1, Janas 1

Klub Podróżnika: Jeziorski 3, Pawkin 2, Szymecki 2, Bocian 1, Adamczyk (samobójcza)

Żółte kartki: Biernacki, Doligalski, Janas (Bławat Team)

MVP: Jakub Jeziorski

Bławat Team opromieniony wygraną na inaugurację ze Struchawą rozpoczął ze sporym animuszem, dwukrotnie wychodząc na prowadzenie. Gola na 1:0 zdobył Warczak, a bramkę na 2:1 strzelił Lipnicki. Wcześniej dla Klubu Podróżnika trafił Adam Bocian. Do remisu jeszcze przed przerwą doprowadził z kolei Adamczyk, pakując piłkę do własnej bramki. W drugiej połowie oglądaliśmy sporo bramek, a obie drużyny wymieniały się ciosami, dzięki czemu trzykrotnie oglądaliśmy na tablicy remis (3:3, 4:4, 5:5). Końcówka należała jednak zdecydowanie do graczy Klubu Podróżnika, którzy zdobyli cztery gole z rzędu, dzięki czemu zwyciężyli całe spotkanie 9:5. Ostatnie minuty to opis przede wszystkim Bartosza Pawkina, Patryka Szymeckiego i Jakuba Jeziorskiego, który został uznany najlepszym zawodnikiem meczu.

 

Pantery vs Feniks

Pantery/Gresta/Espack/Sadowska – Feniks Futsal Team 4:3 (3:1)

Bramki:

Pantery: Dobrowolski 1 (z karnego), Tarkowski 1, Topór 1, Gackowski 1

Feniks: Łuszczyński 3

MVP: Kacper Tarkowski (Pantery)

Feniks upatrywany był jako jeden z faworytów rundy eliminacyjnej, tymczasem zaliczył spory falstart. Pantery zaskoczyły już na starcie. Tuż po rozpoczęciu meczu z połowy boiska huknął Mikołaj Topór, ale to zaskakujące uderzenie obronił Gackowski. Po sześćdziesięciu sekundach nie miał już jednak szans, bo tym razem Topór przymierzył już celniej. Kilka minut później bramkę na 2:0 dla Panter zdobył Adrian Gackowski i zapachniało niespodzianką. Feniks ruszył do odrabiania strat i zdobył gola kontaktowego za sprawą Macieja Łuszczyńskiego. W końcówce pierwszej połowy w zamieszaniu podbramkowym, bramkarz Feniksa faulował zawodnika Panter, a rzut karny na bramkę zamienił Dobrowolski. Gdy w drugiej połowie gola na 4:1 dla Panter strzelił Tarkowski sensacja stawała się coraz bardziej realna. Wtedy jednak błysnął Maciej Łuszczewski, który w ciągu kilkudziesięciu sekund po indywidualnych akcjach zdobył szybko dwa gole dla swojej drużyny i doprowadził znów do kontaktu, tym razem 3:4. Do końca meczu pozostało jeszcze sporo czasu, dlatego sztab Panter poprosił o czas. Sekundy upływały jedna za drugą, a gracze Feniksa mimo kilku sytuacji nie potrafili zdobyć gola. Nie udało im się to już do samego końca i mała niespodzianka stała się faktem. W ekipie Feniska zawiedli nowo pozyskani ze Świeckich Orłów: Andrzejewski i Rożnowski. Świetny mecz rozegrał Łuszczyński, ale to Pantery stanowiły tego dnia kolektyw i wygrały zasłużenie z silnym przeciwnikiem, co może znacznie ich przybliżyć do drugiej ligi.

 

MetalBark vs Haber

Metalbark Bydgoszcz – Haber 9:3 (5:1)

Bramki:

Metalbark: Zużydło 3, Madeja 2, Ejankowski 1, Pacek 1, Brzeziński 1, Wambier 1

Haber: Brzeziński 2, Rybacki 1

Żółta kartka: Andrearczyk (Haber)

MVP: Radosław Zużydło (Metalbark Bydgoszcz)

Po kilku latach przerwy ponownie na parkiecie Stalex Ligi pokazał się zespół z Bydgoszczy i od razu wszedł w sezon z mocnym przytupem. Tacy zawodnicy, jak Tomasz Ejankowski i Radosław Zużydło, którzy niegdyś zachwycali swoją grą, przypomnieli się kibicom w Świeciu w świetnym stylu. Obaj przyczynili się bardzo do zwycięstwa swojego zespołu. Melatbark od samego początku narzucił swój styl gry i dość szybko objął pewne prowadzenie 4:0 po golach Wambiera, Ejankowskiego, Madeji i Zużydło. Gracze Habra mieli momentami spore problemy z wyjściem nawet z własnej połowy. Bydgoszczanie natomiast grali bardzo zespołowo, o czym może świadczyć liczba asyst na koncie. Gdy gola na 5:0 zdobył Sebastian Pacek, stało się jasne, że Haber będzie już tylko walczył o przyzwoity wynik. W pierwszej połowie bramkę dla Habra strzelił Miłosz Brzeziński i do przerwy bydgoszczanie prowadzili 5:1. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Nadal świetnie radził sobie duet Ejankowski – Zużydło. Na 6:1 podwyższył właśnie ten drugi, a gola na 7:1 po asyście Ejankowskiego strzelił Marcin Madeja. Bydgoszczanie dołożyli jeszcze kolejne dwie bramki, wychodząc na prowadzenie 9:1. W końcówce gdy nie musieli już forsować tempa, Haber zdołał jeszcze dwukrotnie odpowiedzieć, niwelując nieco wynik, co nie zmienia faktu, że inauguracji w przypadku tego zespołu wypadła dość blado.