Dzień: 2024-01-27

Feniks Łasin vs Pastbruk/VOX

Feniks Łasin – Pastbruk/VOX Grudziądz 1:13 (0:7)

Bramki:

Feniks: Jarosław Górski 1 (samobójcza).

Pastbruk/VOX: Michał Majka 4, Przemysław Nowaczek 3, Jarosław Górski 2, Patryk Stankiewicz 2, Remigiusz Chojnowski 1, Bartosz Brudniewicz 1.

MVP meczu: Patryk Stankiewicz (Pastbruk/VOX).

To były zupełnie inne derby powiatu grudziądzkiego niż te sprzed tygodnia w Pucharze Ligi. Pastbruk/VOX do przerwy przesądził o awansie deklasując przeciwnika. Już w 46. sekundzie worek z bramkami rozwiązał Przemysław Nowaczek. Jednak na kolejne gole trzeba było trochę poczekać. Łasinianie próbowali odpowiedzieć i mieli swoje sytuacje na remis, jednak Kacper Kurkiewicz, Cezary Mrozowski i Hubert Marszałek nie zdołali zaskoczyć Mateusza Wiśniewskiego. Pastbruk też miał okazje, ale również brakowało ich skutecznego wykończenia. Piłkarze z Grudziądza w ostatnich sześciu minutach przed przerwą pozbawili rywali marzeń o ćwierćfinale. Kanonadę zaczął Nowaczek, a potem kolejno piłkę w siatce rywali umieścili Michał Majka, Jarosław Górski, Majka, Nowaczek i Remigiusz Chojnacki. Taki wynik sprawił, że drugi kwadrans meczu był tylko formalnością. W 23. min. po dwóch kolejnych trafieniach Majki i jednym Patryka Stankiewicza było już 10:0. Piłkarzom Feniksa pozostała walka o honorowego gola. Udało im się go zdobyć w 25. min. na 1:11, choć stolik sędziowski zapisał go jako samobójczy na konto Jarosława Górskiego. Extraligowiec jeszcze w końcówce dołożył dwie bramki, których autorami byli Bartosz Brudniewicz i Patryk Stankiewicz.

 

 

Śródmieście vs Haber Team

Śródmieście Grudziądz – Haber Team 5:12 (0:7)

Bramki:

Śródmieście: Bartosz Krzak 2, Łukasz Lazurek 2.

Haber Team: Guladi Kokoladze 5, Adrian Kaczorowski 3, Przemysław Modrzyński 1, Miłosz Węgierek 1, Dominik Rybacki 1, Kacper Sapa 1.

MVP meczu: Guladi Kokoladze (Haber Team).

Haber Team wystawił na baraż mocny skład z dawno niewidzianym Gruzinem Guladi Kokoladze na czele. Zabrakło tylko Damiana Rybackiego, który w tym samym czasie grał w sparingu Wdy Świecie z Elaną Toruń (1:0). Extraligowiec objął prowadzenie w 2. min. po strzale z rzutu wolnego Adriana Kaczorowskiego. Jednak potem przez osiem minut nie potrafił go poprawić. Grudziądzanie coraz śmielej atakowali i mieli szanse na remis, lecz nie wykorzystali ich Bartosz Krzak, Karol Kurzyński, Łukasz Lazurek i Denis Rienkiewicz. O losach awansu przesądziło ostatnich pięć minut 1. połowy, gdy podopieczni Jerzego Siemienieckiego znokautowali drugoligowca strzelając sześć goli. Dwa zdobył Kaczorowski, a po jednym Kokoladze, Przemysław Modrzyński, Miłosz Węgierek i Dominik Rybacki. Po przerwie był już radosny futsal z obu stron z mnóstwem sytuacji. Pod bramką Śródmieścia największe zagrożenie robił Guladi Kokoladze, który w sumie w całym spotkaniu oddał 16 strzałów pięciokrotnie pokonując Piotra Piechockiego. Haber Team prowadził dwa razy różnicą 9 goli (10:1, 12:3), ale ambitni piłkarze z Grudziądza na pożegnanie ze Stalex Ligą zdołali zmniejszyć rozmiary porażki.

 

 

Pantery vs Gresta i Partnerzy

Pantery/Gresta – Gresta i Partnerzy 6:5 (1:3)

Bramki:

Pantery: Karol Nicieja 4, Jarosław Gaweł 2.

Gresta: Krystian Belzyt 3, Mikołaj Topór 1, Łukasz Śniegowski 1 (samobójcza).

MVP meczu: Karol Nicieja (Pantery/Gresta).

Derby zespołów Gresty zakończyły się sensacyjną porażką aktualnego mistrza. Przebieg meczu długo nie wskazywał na takie rozstrzygnięcie. Zaczęło się od kiksu bramkarza Panter Łukasza Śniegowskiego, który wbił sobie piłkę do własnej „świątyni”. W 11. min. do remisu doprowadził Karol Nicieja po akcji z Wojciechem Sondejem. Potem dwa razy skutecznie rzuty wolne wykonał Krystian Belzyt i do przerwy faworyt prowadził 3:1. W 19. min. kontaktową bramkę po zagraniu Szymona Taczyńskiego zdobył Nicieja. Szybko powinno być 4:2, ale fatalnie z bliska spudłował Mikołaj Topór. Kłopoty Gresty zaczęły się w 24. min., gdy Sebastian Wiśniewski ujrzał drugą żółtą kartkę. Co prawda, zanim Pantery wykorzystały grę w przewadze, to straciły czwartego gola (Mikołaj Topór). Na 3:4 trafił Jarosław Gaweł. W 27. min. zapachniało sensacją, bo Pantery pierwszy raz wyszły na prowadzenie (5:4), a dwukrotnie do siatki piłkę w krótkim odstępie czasu posłał Karol Nicieja. Gresta ruszyła do ataku, lecz dobrych sytuacji nie wykorzystali Karol Dobrowolski i Filip Zieliński. W 28. min. sytuacja mistrza stała się jeszcze trudniejsza, bo prezent Jakuba Lubańskiego wykorzystał Jarosław Gaweł. Szybko na 5:6 odpowiedział Krystian Belzyt. Obrońca mistrzowskiego tytułu miał 80 sekund na doprowadzenie do dogrywki, jednak nie udało mu się to. Sensacja stała się faktem, czwarty zespół II ligi okazał się lepszy od piątego Extraligi. Odmłodzona Gresta i Partnerzy sezon zakończy dopiero na 9. miejscu.

 

 

Orły Galportu vs GMD Plus

Orły Galportu – GMD Plus 5:5 (4:4, 1:0) – karne 5:3

Bramki:

Orły Galportu: Adam Kardas 2, Michał Igliński 1, Patryk Jarantowicz 1, Kacper Piór 1.

GMD Plus: Marcin Gaca 2, Damian Stasikowski 1, Oleksandr Ovsiak 1, Wiktor Pokorowski 1.

MVP meczu: Damian Stasikowski (GMD Plus).

Czołowi extraligowcy stworzyli ciekawe futsalowe widowisko pełne zwrotów akcji i dramaturgii. W 20. min. broniące pucharu Orły prowadziły 3:1 po golach Michała Iglińskiego, Adama Kardasa i Patryka Jarantowicza. Piłkarze GMD Plus odpowiedzieli tylko trafieniem na 1:1 Damiana Stasikowskiego zaraz na początku 2. połowy. Trzeba dodać, że do przerwy kilkoma świetnymi interwencjami popisał się bramkarz Kacper Siuda. Zwrot akcji nastąpił w 26. min. W ciągu stu sekund zespół Damiana Ejankowskiego strzelił trzy gole. Autorem dwóch był Marcin Gaca, a jednego Oleksandr Ovsiak. W 29. min. zrobiło się 5:3 po akcji Ovsiaka ze Stawikowskim. Sędziowie najpierw bramkę uznali, ale po protestach ławki Orłów sprawdzili akcję na VAR-ze i dostrzegli zagranie ręką Ovsiaka, więc gola nie został zaliczony. Na 24 sekundy przed końcem groźnej kontuzji po starciu z Adamem Kardasem i Ovsiakiem doznał bramkarz GMD Plus Mikołaj Michalak i między słupkami musiał stanąć Damian Stasikowski. Na dodatek sędziowie sprawdzili akcję na VAR-ze i podyktowali rzut karny dla Orłów za zagranie ręką przez Wiktora Pokorowskiego. Z 7 metrów nie pomylił się Adam Kardas i mieliśmy dogrywkę. W niej, w 32. min. gola dla świecian zdobył Kacper Piór. 30 sekund potem wyrównał Wiktor Pokorowski. Wygraną GMD Plus mógł zapewnić Marcin Gaca, lecz nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego (obronił Siuda). Półfinalistę Pucharu Ligi musiały wyłonić rzuty karne. Te lepiej egzekwowali Orły Galportu. W 3. serii Kacper Siuda obronił strzał Marcina Gacy, a decydującego karnego na 5:3 strzelił Michał Igliński.