Dzień: 2024-01-06

Pastbruk/Vox Grudziądz vs FC Świecie

Pastbruk/VOX Grudziądz – FC Świecie 5:12 (1:7)

Bramki:

Pastbruk: Jarosław Górski 2, Michał Horna 1, Patryk Stankiewicz 1, Dawid Szefler 1 (samobójcza).

FC Świecie: Adam Reise 3, Oliver Zaręba 2, Kamil Kurkierewicz 2, Adrian Wróblewski 1, Tomasz Rogóż 1, Bartosz Piotrowski 1, Paweł Mądrzejewski 1.

MVP meczu: Oliver Zaręba (FC Świecie).

Szał Kart

Pastbruk:

Złota: Jarosław Górski, Srebrna: Patryk Stankiewicz, Brązowa: Remigiusz Chojnowski.

FC Świecie:

Złota: Oliver Zaręba, Srebrna: Adam Reise, Brązowa: Tomasz Rogóż.

Spodziewaliśmy się zaciętej konfrontacji, tymczasem emocje skończyły w zasadzie po 10 minutach. Mecz rozpoczął się od dwóch pięknych goli Olivera Zaręby dla FC. W 8. min. Michał Horna zdobył kontaktową bramkę i wydawało się, że słynący z charakteru i woli walki grudziądzanie postawią się faworytowi. Tymczasem kolejne siedem minut to popis zespołu ze Świecia. Na 3:1 ładnym uderzeniem z rzutu wolnego podwyższył Tomasz Rogóż. Potem golkipera rywali pokonali Adrian Wróblewski, Adam Reise (dwukrotnie) i Kamil Kurkierewicz. Wysoki wynik sprawił, że w 2. połowie oba zespoły pozwoliły sobie na otwarty futsal. Częściej strzelali gracze FC Świecie, którzy w 10 minut odskoczyli na 12:2. W ostatnich trzech minutach piłkarze z Grudziądza zdołali zmniejszyć rozmiary porażki.

 

Haber Team vs Orły Galportu

Haber Team – Orły Galportu 1:9 (0:4)

Bramki:

Haber Team: Karol Wierzchowski 1.

Orły Galportu: Maciej Góra 3, Adam Kardas 3, Karol Misiaszek 1, Patryk Jarantowicz 1, Michał Igliński 1.

MVP meczu: Maciej Góra (Orły Galportu).

Szał Kart

Haber:

Złota: Karol Wierzchowski, Srebrna: Damian Rybacki, Brązowa: Kacper Sapa.

Orły Galportu:

Złota: Maciej Góra, Srebrna: Adam Kardas, Brązowa: Patryk Kotala.

To spotkanie pokazało ile dla Haber Team znaczy Guladi Kokoladze. To nie tylko najlepszy strzelec zespołu, ale też motor napędowy ofensywy. Zresztą nieobecnych było więcej, co sprawiło, że podopieczni Jerzego Siemienieckiego zagrali słabe zawody będąc tłem dla dobrze dysponowanych Orłów. Na pierwszego gola musieliśmy czekać do 9. min. Wówczas strzał Patryka Kotali obronił Miłosz Kurkorowski, ale przy dobitce Karola Misiaszka był bez szans. W 11. min. szansę na wyrównanie miał Maciej Cerajewski, ale przestrzelił. Ta sytuacja zemściła się natychmiast. Po dalekim wyrzucie piłki przez Kacpra Siudę gola z głowy zdobył Patryk Jarantowicz. Orły pokazały „pazury” i do przerwy zadały jeszcze dwa ciosy. Najpierw w 13. min. Michał Igliński skutecznie dobił piłkę po strzale Macieja Góry i obronie Kurkorowskiego. Z kolei na 4:0 podwyższył 30 sekund później bezpośrednio z rzutu wolnego Maciej Góra. W 2. części Orły Galportu kontrolowały wydarzenia na boisku dochodząc do kolejnych sytuacji strzeleckich. W 23. min. po raz drugi z rzutu wolnego bramkarza Habra zaskoczył Góra. W odpowiedzi na 5:1 trafił Karol Wierzechowski, ale jak się okazało był to gol honorowy. W ostatnich trzech minutach brązowy medalista z 15. sezonu Stalex Ligi zwiększył rozmiary zwycięstwa. Najpierw dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Adam Kardas (na 6:1 z rzutu karnego), a potem hat-tricka skompletował uderzeniem z dystansu Maciej Góra. Wynik ustalił w efektowny sposób (strzał piętą) Adam Kardas. Piłkarze Haber Team w końcowych minutach nie wykorzystali trzech rzutów karnych przedłużonych (raz obronił Siuda).

 

Gresta i Partnerzy vs Klub Podróżnika/Szkoły APIS

Gresta i Przyjaciele – Klub Podróżnika/APIS 6:3 (1:1)

Bramki: Łukasz Komur 1, Dominik Zieliński 1, Damian Fijałkowski 1, Sebastian Wiśniewski 1, Kacper Babik 1, Krystian Belzyt 1.

KP/APIS: Dawid Gdaniec 2, Mateusz Szymecki 1.

MVP meczu: Kacper Babik (Gresta i Przyjaeciele).

Szał Kart

Gresta:

Złota: Kacper Babik, Srebrna: Krystian Belzyt, Brązowa: Sebastian Wiśniewski.

KP/Apis:

Złota: Dawid Gdaniec, Srebrna: Filip Rzepka, Brązowa: Marcin Warcholak.

Beniaminek miał już mistrza „na widelcu”, ale fatalnie rozegrał 10 ostatnich minut. W 1. części gra była wyrównana. W pierwszych minutach trzy „setki” dla KP/APIS zmarnował Mateusz Szymecki. W odpowiedzi Karol Dobrowolski trafił w słupek, a po dobitce Sebastiana Wiśniewskiego świetnie interweniował Paweł Zadrużyński. W 9. min. po zagraniu Krystiana Belzyta wzdłuż bramki Łukasz Komur z bliska dopełnił formalności i Gresta objęła prowadzenie. Długo się z niego nie cieszyła. 86 sekund później do remisu doprowadził Mateusz Szymecki rehabilitując się po części za poprzednie niewykorzystane okazje. Po przerwie dwa gole debiutującego w Stalex Lidze Dawida Gdańca sprawiły, że w 19. min. było 3:1 dla zespołu z Jeżewa. Zapachniało niespodzianką. Jednak obrońca mistrzowskiego tytułu szybko zdołał odrobić straty po trafieniach Dominika Zielińskiego i Damiana Fijałkowskiego. W 23. min. jeżewianie popełnili karygodny błąd zmieniając całą „czwórkę” przy piłce dla przeciwników. Wykorzystał do Michał Kolano, który zagrał futsalówkę z autu do stojącego przed bramką Sebastiana Wiśniewskiego, a ten nie dał szans Zadrużyńskiemu. Piłkarze Gresty nie dali sobie już wydrzeć prowadzenia jeszcze je podwyższając. W 26. min. po zagraniu Jakuba Lubańskiego gola zdobył Kacper Babik, a wynik ustalił 120 sekund potem Krystian Belzyt po kolejnym prostym błędzie rywali. Po podwójnym podaniu do bramkarza Marcin Gałusza („lotny golkiper”) zamiast dotknąć piłkę, co skutkowałoby rzutem wolnym, czekał aż przejmie ją Belzyt. Gresta po trzech porażkach z rzędu (dwóch w Extralidze) wróciła na zwycięską ścieżkę i walkę o bezpośredni awans do ćwierćfinału.

 

Noe-Trans/Rolmasz vs Przyjaciele z Boiska Bysław

Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – Przyjaciele z Boiska Bysław 5:1 (2:1)

Bramki:

Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 4, Wojciech Rzeźnik 1.

Przyjaciele: Gracjan Pilarski 1.

MVP meczu: Amadeusz Olszewski (Noe-Trans/Rolmasz).

Lider do meczu przystąpił bez Marka Bernackiego, czyli nominalnego bramkarza. Najpierw między słupkami stanął Dawid Kulczyk, ale w 6. min. doznał urazu. Zastąpił go jako „lotny” Dawid Szpankiewicz. Na początku spotkania dwie okazje mieli gracze z Bysławia, ale nie wykorzystał ich Patryk Musiał. Przysierszczanie rozkręcali się powoli. Prowadzenie objęli w 7. min. za sprawą Amadeusza Olszewskiego. 40 sekund potem „Amek” podwyższył na 2:0 po dobrze rozegranym rzucie wolnym ze Szpankiewiczem. W 12. min. kontaktowego gola zdobył Gracjan Pilarski. Na początku 2. połowy faworyt uciekł na 4:1 po dwóch kolejnych trafieniach Amadeusza Olszewskiego. Noe-Trans kontrolował wydarzenia na boisku. Dobra postawa w bramce Aleksandra Kufla sprawiła, że na kolejną bramkę trzeba było poczekać do 28. min. Wynik końcowy ustalił Wojciech Rzeźnik, a Olszewski zaliczył asystę. Bysławianie w drugim kwadransie mieli 3-4 okazje, z których mogli coś strzelić. Jednak całkowicie nie potrafili wykorzystać tego, że Szpankiewicz często gościł na ich połowie zostawiając pustą swoją bramkę. Dla zespołu z Przysierska była to szósta wygrana w tym sezonie i jest on bliski mistrzostwa II ligi i awansu do elity. Najgroźniejszy konkurent Feniks Łasin dziś nie grał.

 

Feniks Futsal Team vs Black Mamba/Ragnar/Vector Team

Feniks Futsal Team – Black Mamba/Ragnar/Vector Team 3:6 (1:4)

Bramki:

Feniks FT: Dawid Bocian 1, Mateusz Skowroński 1, Paweł Recki 1.

Black Mamba: Aleksander Witek 2, Szymon Flinik 1, Kacper Kiełpiński 1, Jacek Jaśniewski 1, Dominik Karczewski (samobójcza).

MVP meczu: Aleksander Witek (Black Mamba/Ragnar/Vector Team).

To był pojedynek sąsiadów w tabeli o przysłowiowe „sześć” punków. Piłkarze Feniks Futsal Team doznali czwartej porażki z rzędu w II lidze, która praktycznie pozbawiła ich szansy na grę w rundzie barażowej. Znów fatalnie zaczęli zawody, bo w 9. min. przegrywali już 0:4. Wynik otworzył Aleksander Witek, a potem do siatki trafili Szymon Flinik, Dominik Karczewski (samobójczy gol po zagraniu wzdłuż bramki Szymona Taczyńskiego) i Kacper Kiełpiński. Graczom Feniksa brakowało przede wszystkim dokładności przy konstruowaniu akcji. Co prawda, wrócili do gry po golach Dawida Bociana (13. min.) i Mateusza Skowrońskiego (17. min.), ale na więcej nie było ich stać. Widoczny był brak w ofensywie Damiana Grossa czy Piotra Grossa. W 22. min. na raty rzut wolny wykorzystał Jacek Jaśniewski i było 5:2. Zawodnicy „Czarnej Mamby” w 2. części zmarnowali kilka dobrych sytuacji, dzięki czemu dłużej mieliśmy w tym spotkaniu emocje. W 26. min. Paweł Recki trafił jeszcze na 3:5, lecz kropkę nad „i” postawił 100 sekund potem Aleksander Witek. Dla Black Mamby to trzecia wygrana w tym sezonie, która przedłuża szanse na pierwszą „czwórkę”.

 

Pantery/Gresta vs Wilk Świecie

Pantery/Gresta – Wilk 21:0 (8:0)

Bramki:

Pantery/Gresta: Jarosław Gaweł 4, Karol Nicieja 4, Aleksander Olszewski 4, Kacper Pryszło 4, Jakub Olszewski 2, Szymon Taczyński 2, Bartosz Gawarkiewicz 1.

MVP meczu: Karol Nicieja (Pantery/Gresta).

2024 rok w Stalex Lidze zaczęliśmy od meczu „do jednej bramki”. Najlepiej o tym świadczą statystyki. Pantery oddały 78 strzałów (w tym 58 celnych), a Wilki sześć (1 celny). Gdyby nie bramkarz Mateusz Rezmer, to wynik byłby znacznie wyższy. Na jego koncie statystyk zapisał 38 obronionych strzałów. Początek meczu był pozytywny w wykonaniu beniaminka. Przez trzy minuty utrzymywał on bezbramkowy remis. Worek z bramkami rozwiązał Karol Nicieja. Jednak Pantery rozpędzały się powoli. W 8. min. prowadziły zaledwie 2:0, lecz potem piłka częściej wpadała do siatki. Do przerwy drużyny dzieliło już osiem bramek. W 2. połowie Karol Nicieja i koledzy poprawili skuteczność, dzięki czemu sześciu zawodników plus bramkarz Marek Jaroch (za „zerko”) mogli przystąpić do losowania kopert. Dwucyfrówka pękła w 24. min., gdy po zagraniu Szymona Taczyńskiego trafił Nicieja. Z kolei dwudziestego gola w tym meczu zdobył w 29. min. Kacper Pryszło. Młodzież z Wilka niewiele miała do zaoferowania w ofensywie. Dwie najlepsze okazje miała jeszcze przy wyniku 0:2. Dodajmy, że bramkarz Marek Jaroch wylosował kopertę, w której ukryta była nagroda główna, czyli konsola Nintendo.