Dzień: 2023-12-17

GMD Plus vs Gresta i Partnerzy

GMD Plus/Aut-Mor – Gresta & Partnerzy 4:2 (3:2)

Bramki:

GMD Plus: Dmytro Chernushkin 1, Mateusz Zbiranek 1, Aleksander Karbowski 1, Wiktor Pokorowski 1.

Gresta: Mikołaj Topór 1, Kacper Babik 1.

MVP meczu: Wiktor Pokorowski (GMD Plus/Aut-Mor).

Szał Kart

GMD Plus:

Złota: Pokorowski, Srebrna: Karbowski, Brązowa: Chernushkin

Gresta:

Złota: Babik, Srebrna: Topór, Brązowa: Fijałkowski

Zespół Damiana Ejankowskiego zakończył zwycięską serię Gresty (10 wygranych z rzędu). GMD Plus wystawił w tym meczu niemal całą zgłoszoną do rozgrywek kadrę. Udany debiut zaliczył w naszej lidze Ukrainiec ze Startu Pruszcz Dmytro Chernushkin, który już w 2. min. otworzył wynik. Gresta odpowiedziała natychmiast pięknym uderzeniem Mikołaja Topora. Jednak potem miała mało do zaoferowania w ofensywie, o czym najlepiej świadczą statystyki – 14 oddanych strzałów w całym meczu w tym pięć celnych. W 7. min. Mateusz Zbiranek po strzale z rzutu wolnego przywrócił GMD na prowadzenie. Cztery minuty później po kontrze i zagraniu Chernushkina na 3:1 podwyższył Aleksander Karbowski. W 14. min. pressing Kacpra Babika na Arkadiuszu Górskim przyniósł kontaktową bramkę mistrzowi. W 2. części padł tylko jeden gol. W 21. min. na 4:2 trafił Wiktor Pokorowski, który po dwóch latach wrócił do Stalex Ligi (wcześniej Young Boys). Piłkarze GMD Plus zmarnowali kilka dobrych sytuacji pozwalając rywalom mieć do końca nadzieję na odrobienie strat. Gresta ostatnie cztery minuty zagrała z „lotnym bramkarzem”. Groźne strzały oddali Damian Fijałkowski, Kacper Babik i Jakub Lubański, ale bez oczekiwanego efektu. Tak więc odmieniona personalnie Gresta doznała pierwszej porażki w 17. sezonie, a jedynym niepokonanym extraligowcem jest już tylko Raf-Mix & Partnerzy, który po tym weekendzie został nowym liderem.

Haber Team vs FC Świecie

Haber Team – FC Świecie 4:7 (2:4)

Bramki:

Haber: Guladi Kokoladze 2, Przemysław Modrzyński 1, Kamil Kurkiewicz (samob.).

FC Świecie: Radosław Mik 2, Oliver Zaremba 2, Adam Reise 1, Kamil Kurkiewicz 1, Arkadiusz Piskorski 1.

MVP meczu: Oliver Zaremba (FC Świecie).

Szał Kart

Haber:

Złota: Kokoladze, Srebrna: Modrzyński, Brązowa: Węgierek Kamil

FC Świecie:

Złota: Zaremba, Srebrna: Mik, Brązowa: Piskorski

Po dwóch porażkach Klaudiusz Sikorski zmobilizował swoją ekipę wystawiając szeroki skład. Tymczasem u rywali zabrakło braci Damiana i Dominika Rybackich, co było na pewno dużym osłabieniem. Piłkarze FC Świecie od początku przejęli inicjatywę, czego efekt był widoczny na tablicy. W 8. min. prowadzili 3:1 po golach Olivera Zaremby, Radosława Mika i Adam Reise. Dla Haber Team trafił Przemysław Modrzyński (na 1:1). W 9. min. po indywidualnej akcji Gruzina Guladi Kokoladze zespoły dzieliła tylko bramka. Później ten sam zawodnik miał doskonałą okazję do wyrównania, lecz świetnie interweniował Bartosz Piotrowski. Tuż przed przerwą na 4:2 podwyższył Radosław Mik. Podopieczni Jerzego Siemienieckiego nie odpuszczali i w 17. min. złapali kontakt po dobrze rozegranym rzucie rożnym. Strzelał Przemysław Modrzyński, ale piłka zanim wpadła do bramki otarła się jeszcze o Kamila Kurkiewicza i stolik sędziowski zapisał gola jako samobójczy. Potem bliski wyrównania był Miłosz Węgierek, jednak Piotrowski odbił piłkę po jego mocnym uderzeniu. W odpowiedzi groźny strzał oddał Zaremba, ale Arkadiusz Szczygieł był na posterunku. Oba zespoły dążyły do zdobycia kolejnych bramek. W 26. min. udało się to FC Świecie, gdy po podaniu Adriana Wróblewskiego na 5:3 podwyższył Zaremba. Jednak Haber szybko po raz trzeci złapał kontakt, gdy znów do siatki trafił aktywny Kokoladze. Potem grający dobre zawody Oliver Zaremba przestrzelił rzut karny przedłużony. Jednak końcówka należała do jego zespołu. W 28. min. na 6:4 podwyższył Kurkiewicz, a pierwszą victorię w tym sezonie FC Świecie przypieczętował Arkadiusz Piskorski. Tym samym w Extralidze nie ma już zespołu bez punktów.

Klub Podróżnika/Szkoły APIS vs Raf-Mix & Partnerzy

Klub Podróżnika/APIS – Raf-Mix & Partnerzy 3:11 (1:6)

Bramki:

KP/APIS: Marcin Gałusza 1, Patryk Klimek 1, Szymon Moskwa 1.

Raf-Mix: Maciej Słupecki 3, Kajetan Wojciechowski 2, Filip Tadych 2, Szymon Kmiecik 1, Dominik Woźniak 1, Sergiusz Kot 1, Kacper Bańka 1.

MVP meczu: Maciej Słupecki.

Szał Kart

KP/APIS:

Złota: Klimek, Srebrna: Moskwa, Brązowa: Gałusza

Raf-Mix:

Złota: Słupecki, Srebrna: Bańka, Brązowa: Wojciechowski

Beniaminek nie miał wiele do powiedzenia w starciu z wicemistrzem. Emocje skończyły się praktycznie w 11. min., gdy Raf-Mix prowadził już 6:0. Strzelanie zaczął w 3. min. Szymon Kmiecik, który od początku podłączał się do akcji kolegów. Potem kolejno trafiali do siatki Kajetan Wojciechowski, Sergiusz Kot, Filip Tadych, Kacper Bańka i Maciej Słupecki. Wynik do przerwy po indywidualnej akcji ustalił Marcin Gałusza zabierając szanse Kmiecikowi na „zerko”. Wcześniej dwie sytuacje dla KP/APIS miał Szymon Moskwa. Raz przy wyniku 0:3 obił słupek bramki „Mecenasa”. W drugim kwadransie Raf-Mix kontrolował wydarzenia na boisku dokładając pięć goli. Dwa były autorstwa Macieja Słupeckiego, a po jednym strzelili Wojciechowski, Dominik Woźniak i Tadych. Beniaminek potrafił odpowiedzieć jedynie bramkami Patryka Klimka (na 2:7) i Szymona Moskwy (na 3:10).

Orły Galportu vs Pastbruk/Vox Grudziądz

Orły Galportu – Pastbruk/VOX Grudziądz 5:6 (2:2)

Bramki:

Orły Galportu: Kacper Piór 1, Patryk Kotala 1, Kacper Tarkowski 1, Maciej Śliwiński 1, Adam Kardas 1.

Pastbruk: Patryk Stankiewicz 2, Paweł Górski 1, Remigiusz Chojnowski 1, Przemysław Nowaczek 1, Karol Maliszewski (samob.).

MVP meczu: Patryk Stankiewicz (Pastbruk/VOX).

Szał Kart

Orły:

Złota: Kardas, Srebrna: Tarkowski, Brązowa: Kotala

Pastbruk:

Złota: Stankiewicz, Srebrna: Nowaczek, Brązowa: Chojnowski

Grudziądzanie w sobotę zgłaszali problemy ze skompletowaniem składu, ale na szczęście udało im zebrać. Co prawda, zabrakło Mateusza Wiśniewskiego i Michała Majki, ale ich koledzy stanęli na wysokości zadania. Z kolei u Orłów pojawił się Karol Maliszewski, trener Akademii Piłkarski Zagłębia Lubin. Pierwsze 11 minut należało do Pastbruku. Uważna gra w defensywie, dobre interwencje Ireneusza Bujaka i kontry dały mu prowadzenie 2:0. W 7. min. wynik otworzył bezpośrednio z rzutu wolnego Patryk Stankiewicz. Cztery minuty później świetne zagranie Remigiusza Chojnowskiego wykorzystał Paweł Górski. Za chwilę powinno być 3:0, ale piłkarze z Grudziądza nieco przekombinowali w akcji trzech na dwóch. Ta sytuacja zemściła się natychmiast, bo kontaktowego gola zdobył Kacper Piór, a asystę zaliczył Maliszewski. Orły wyrównały na sekundę przed przerwą, a do siatki trafił Patryk Kotala. W 2. połowie najpierw na 3:2 trafił Remigiusz Chojnowski, lecz świecianie wyrównali po pięknym uderzeniu Kacpra Tarkowskiego. W 22. min. grudziądzanie znów wygrywali różnicą dwóch bramek po samobójczym trafieniu Karola Maliszewskiego oraz strzale Przemysława Nowaczka. W 26. min. nadzieję Orłom przywrócił Maciej Śliwiński. Pastbruk wziął czas, a po nim od razu przeprowadził akcję na miarę szóstego gola autorstwa Stankiewicza. Orły nie poddawały się. W 28. min. Adam Kardas zamienił rzut karny przedłużony na kontaktową bramkę. Na 31 sekund przed końcem „Kardi” znów wykonywał ten stały fragment gry, ale tym razem obronił Ireneusz Bujak. Golkiper tą interwencją przypieczętował udany pierwszy mecz w 17. sezonie. Piłkarzom ze Świecia nie udało się już wyrównać i musieli przełknąć pierwszą porażkę w tej edycji, co można uznać za niespodziankę 3. kolejki.

Feniks Łasin vs Black Mamba/Ragnar/Vector Team

Feniks Łasin – Black Mamba/Ragnar/Vector Team 10:3 (0:1)

Bramki:

Feniks: Kacper Kurkiewicz 4, Hubert Marszałek 3, Cezary Mrozowski 1, Patryk Jaskólski 1, Nikodem Worytko 1.

Black Mamba: Sebastian Konieczny 2, Michał Pawelec 1.

MVP meczu: Hubert Marszałek (Feniks Łasin).

 

Beniaminek z Łasina nadal jest niepokonany i kompletny w Stalex Lidze. W niedzielę odniósł czwarte zwycięstwo, a przesądził o tym koncertowy drugi kwadrans meczu. Do przerwy piłkarze Feniksa mieli problem ze skutecznością oraz bramkarzem Karolem Wyrąbkiewiczem, który popisał się kilkoma świetnymi interwencjami. Jedyny gol w tej części padł w 6. min. po dobrze rozegranym rzucie rożnym, a strzelił go z bliska Sebastian Konieczny. Zawodnicy „Czarnej Mamby” mogli pokusić się o przynajmniej drugą bramką. Najbliższy jej zdobycia był dwukrotnie Adrian Kawecki. Drugą połowę łasinianie zaczęli od szybkiego wyrównania, a zaskoczyli rywali dobrze rozegranym rzutem rożnym i strzałem Kacpra Kurkiewicza. Ten gol odblokował niemoc strzelecką graczy z powiatu grudziądzkiego, którzy w 22. min. wygrywali już 5:1. I nie poprzestawali na tym. Po ładnie rozgrywanych akcjach zadawali kolejne ciosy. Piłkarze Black Mamby zdołali odpowiedzieć dopiero przy 1:8, gdy rzut karny przedłużony wykorzystał Michał Pawelec (wcześniej z 10 m Jacek Jaśniewski trafił w słupek). Beniaminek z Łasina miał też dwa takie stałe fragmenty. Pierwszego wykorzystał Nikodem Worytko (na 9:2), a drugiego w samej końcówce przestrzelił Cezary Mrozowski. Feniks utrzymał 1. miejsce w tabeli II ligi.

Noe-Trans/Rolmasz vs Śródmieście Grudziądz

Noe-Trans Przysiersk – Śródmieście Grudziądz 4:1 (3:0)

Bramki:

Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 2, Martin Gerke 1, Marian Kasperski 1.

Śródmieście: Bartosz Krzak 1.

MVP meczu: Amadeusz Olszewski (Noe-Trans).

 

Noe-Trans odniósł trzecie zwycięstwo w tym sezonie. W jego szeregach zadebiutował Amadeusz Olszewski, który dotychczas związany był z zespołem z Grudziądza obecnie grającym pod szyldem Pastbruk/VOX. To właśnie „Amek” otworzył wynik meczu w 5. min. 180 sekund potem na 2:0 strzałem z rzutu wolnego podwyższył Martin Gerke. W 10. min. znów przypomniał o sobie Olszewski, który po zagraniu Przemysława Gerke wyszedł na czystą pozycję i nie zmarnował okazji podwyższając prowadzenie swojej nowej drużyny. Grudziądzanie próbowali odpowiedzieć, ale od początku meczu dobrze w bramce spisywał się Marek Bernacki, którego nie zdołali zaskoczyć Bartosz Wiśniewski i Bartosz Krzak. Przysierszanie przed przerwą mogli wygrywać wyżej, ale na wysokości zadania stanął Piotr Piechocki broniąc strzały Mariana Kasperskiego, Patryka Winowieckiego i Patryka Szymeckiego. W 18. min. Marian Kasperski po przechwycie trafił na 4:0, co pozwoliło ekipie Dariusza Gerke kontrolować dalszy przebieg rywalizacji. Piłkarze Śródmieścia próbowali poprawić niekorzystny wynik, lecz w ich szeregach był widoczny brak Jakuba Rulewskiego i Denisa Rienkiewicza. Noe-Trans stworzył lepsze sytuacje, lecz nie wykorzystali ich Martin Gerke i Amadeusz Olszewski. W ostatniej minucie Marek Bernacki stracił szansę na drugie „zerko” w tej edycji. Co prawda, wygrał pojedynek sam na sam z Mateuszem Guttmannem, ale skuteczną dobitką popisał się Bartosz Krzak.

Feniks Futsal Team vs Pantery/Gresta

Feniks Futsal Team – Pantery/Gresta 7:10 (3:5)

Bramki:

Feniks FT: Dawid Bocian 4, Kamil Linkowski 2, Marek Jaroch (samob.).

Pantery: Karol Nicieja 3, Wojciech Sondej 3, Szymon Taczyński 2, Emil Nowak 1, Dawid Bocian (samob.).

MVP meczu: Karol Nicieja (Pantery/Gresta).

 

Pantery odniosły pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, mimo iż zagrały w okrojonym składzie i tylko z jednym rezerwowym. Idealnie zaczęły zawody, bo po 90 sekundach prowadziły 2:0, a dwa razy do siatki trafił Karol Nicieja. W 3. min. odpowiedział Dawid Bocian, ale minutę później Nicieja skompletował hat-tricka. Feniks Futsal Team znów złapał kontakt w 9. min. po golu Bociana, jednak w 1. części konkretniejsze w ofensywie były Pantery, które po trafieniach Wojciecha Sondeja i Szymona Taczyńskiego uciekły na 5:2. Wynik po pierwszym kwadransie ustalił Dawid Bocian wykorzystując rzut karny. Na początku 2. połowy Pantery znów odskoczyły na trzy bramki. Kamil Nicieja nie zdołał pokonać Kacpra Wielewickiego, ale dobitka Emila Nowaka była skuteczna. Później wydawało się, że powtórzy się sytuacja z soboty, gdy Pantery roztrwoniły przewagę, bo w 27. min. zrobiło się tylko 7:6 dla nich. Jednak po rzucie wolnym i dobitce Wojciecha Sondeja znów zespoły dzielił dwa gole, a na dodatek drugą żółtą kartkę ujrzał Robert Czartowski. Grę w przewadze Pantery wykorzystały połowicznie. Najpierw bowiem bramkę straciły (Kamil Linkowski), a za chwilę strzeliły (Szymon Taczyński). Pierwszą ich wygraną przypieczętował Wojciech Sondej.

 

Wilk vs FC Chełmża

Wilk Świecie – FC Chełmża 0:26 (0:15)

Bramki:

FC Chełmża: Maciej Rzepkowski 7, Filip Wiśniewski 5, Łukasz Wiśniewski 4, Mateusz Prejs 3, Bartosz Wolak 3, Maciej Dittmann 2, Jakub Żuchowski 2.

MVP meczu: Filip Wiśniewski (FC Chełmża).

 

Zgodnie z przewidywaniami mecz toczył się pod dyktando chełmżan, którzy w 1. połowie utrzymali średnią na poziomie: gol na minutę. W 10. min. prowadzili już 10:0, a do przerwy 15:0. Oczywiście okazji mieli znacznie więcej. Młodzież Wilka tym razem nie tylko broniła się rozpaczliwie. Od początku szukała swoich szans w kontrach. W tym spotkaniu oddała więcej strzałów niż w trzech poprzednich. Dokładnie 19, w tym 13 celnych. Beniaminek w 1. połowie miał dwie świetne szanse na honorowego gola, ale nie wykorzystali ich Sebastian Bukowski (przy 0:9) i tuż przed przerwą Kuba Pawlikowski (przy 0:14). W 2. części obraz gry był podobny. Piłkarze z Chełmży wyraźnie szukali punktów kanadyjskich dla jak największej liczby zawodników, przez co w wielu sytuacjach podejmowali złe rozwiązania. Do 20. min. FC Chełmża utrzymywał średnią (20:0), lecz potem ją obniżył. Wilkom mimo kolejnych okazji nie udało się zdobyć honorowej bramki.