Dzień: 2019-11-24

BS SKODA vs Chelmża Futsal Team

BS Skoda Auto Grudziądz – Chełmża Futsal Team 4:4 (1:2)

Bramki:

Skoda: Majka 3 (1 z karnego), Stankiewicz 1

Chełmża: B. Łagodziński 1, K. Ciesielski 1, M. Grodzicki 1, Polikowski 1

Żółta kartki: Bollin, Majka (Skoda), B. Łagodziński, R. Łagodziński (Chełmża)

Czerwona kartka: Radosław Łagodziński (Chełmża) – za dwie żółte

MVP: Michał Majka (Skoda)

Szał kart:

Skoda: Złota: Majka, Srebrna: Stankiewicz, Brązowa: Chodyna

Chełmża: Złota: M. Grodzicki, Srebrna: B. Łagodziński, Brązowa: K. Ciesielski

 

Mecz Skody z Chełmżą był z pewnością ozdobą pierwszej, niepełnej kolejki Extraligi. Grudziądzanie niemal całe spotkanie musieli gonić, bo mecz od początku lepiej układał się dla Chełmży. Po bramkach Bartosza Łagodzińskiego i Kamila Ciesielskiego z rzutu karnego, Chełmża prowadziła 2:0. Grudziądzanie wzięli się za odrabianie strat, ale dopiero w końcówce pierwszej połowy, po dośrodkowaniu Stankiewicza, kontaktowego gola zdobył Majka. W końcówce pierwszej połowy mecz bardzo się zaostrzył. Drużyny utemperowała jednak sytuacja z początku drugiej połowy, gdy drugą żółtą kartkę ujrzał Radosław Łagodziński. Grudziądzanie nie wykorzystali jednak gry w przewadze, a po błędzie i stracie piłki przez Stankiewicza i wykorzystanej akcji sam na sam przez Grodzickiego, Skoda przegrywała już 1:3. Po tej akcji dość szybko jednak Stankiewicz się zrehabilitował i zdobył bramkę kontaktową. Skoda za wszelką cenę dążyła do remisu, ale znów straciła gola, tym razem po akcji Polikowskiego i znów musiała odrabiać dwubramkową stratę. Zespół z Grudziądza poprosił o czas i wycofał bramkarza, grając z „lotnym” Chodyną. Po jednej z akcji grudziądzanie wywalczyli rzut karny, który na gola zamienił Michał Majka. Wciąż jednak to Chełmża prowadziła jedną bramką. Gdy wydawało się, że takim wynikiem mecz już się zakończy, Fabia Chodyna jako lotny bramkarz wyrzucił daleko piłkę spod własnej bramki, a Michał Majka na 8 sekund przed końcem meczu uprzedził Szymona Ciesielskiego i uratował swojej drużynie remis, w tym jakże zaciętym spotkaniu.

TK

Chesterfield – meble vs Raf-Mix & Partnerzy

Chesterfield Meble Dąbrowa Chełmińska – Raf-Mix i Parnerzy 2:5 (0:2)

Bramki:

Chesterfield: Bereza 2

Raf-Mix: Wanat 2, Belzyt 2, Sieradzki 1

Żółta kartka: Wesołowski (Chesterfield)

MVP: Marcin Wanat (Raf-Mix i Partnerzy)

Szał Kart:

Dąbrowa: Złota: Bereza, Srebrna: Szugajew, Brązowa: Dawid Sarnowski

Raf-Mix: Złota: Wanat, Srebrna: Belzyt, Brązowa: Sieradzki

 

Zespół z Dąbrowy mimo porażki, może być zadowolony ze swojego debiutu, bo wstydu na pewno nie przyniósł i zagrał dużo lepiej niż w pucharze z Radboxem. Trzeba oczywiście dodać, że Raf-Mix przyjechał w siódemkę, ale mimo to stanowił na parkiecie jakość. Dąbrowa jednak na tyle mądrze się broniła, że do przerwy przegrywała jedynie 0:2 po dwóch golach Marcina Wanata. Raf-Mix miał jednak mecz pod kontrolą. Po kolejnych trafieniach, tym razem Belzyta i Sieradzkiego, w pewnym momencie prowadził już 4:0. Wtedy faworyci zaczęli próbować swojej gry z włączającym się do ofensywy Kmiecikiem. Nastąpiła wyraźna chwila rozprężenia w defensywie w szeregach Raf-Mix’u, co postanowił wykorzystać ambitny zespół z Dąbrowy. Poskutkowało to dwiema bramkami Dawida Berezy, po których Dąbrowa przegrywała już tylko 2:4. Na więcej jednak Raf-Mix nie dał sobie pozwolić i jeszcze w końcówce po golu Krystiana Belzyta ustalił wynik meczu na 5:2.

TK

Świeckie Orły vs Gresta/Espack/Sadowska

Świecie Orły – Gresta/Espack/Sadowska 1:7 (1:1)

Bramki:

Orły: Rożnowski 1

Gresta: Ernest 2 (1 z karnego), Komur 2, Wenerski 1, Olszewski 1, Jarantowicz 1

Żółta kartka: Szpankiewicz (Gresta)

MVP: Łukasz Wenerski (Gresta)

Szał kart:

Gresta: Złota: Wenerski, Srebrna: Ernest, Brązowa: Komur

Orły: Złota: Andrzejewski, Srebrna: Góra, Brązowa: Rożnowski

 

Z przebiegu meczu Świeckie Orły na pewno nie zasłużyły na tak wysoką porażkę. Pierwsza połowa była dość wyrównana, choć przewaga optyczna na pewno należała do Gresty. Mimo to, pierwsi gola zdobyli zawodnicy Świeckich Orłów i to bardzo szybko, bo już w 2’minucie do siatki trafił Maciej Rożnowski. Na tym jednak niestety dorobek strzelecki Orłów się skończył, choć okazji nie brakowało. Świetnie jednak bronił Daniel Semrau, który popisał się 12 interwencjami (92%). Bramkę wyrównującą dla Gresty w pierwszej połowie zdobył Patryk Jarantowicz w 7’ minucie. Po przerwie dominacja Gresty była jednak niepodważalna. Świetnie grą drużyny kierował Łukasz Wenerski, który już po 26 sekundach od wznowienia trafił na 2:1. Potem gole posypały się bardzo szybko. Na 3:1 podwyższył Patryk Olszewski, a chwilę później dwukrotnie trafił najlepszy strzelec świeckiej Wdy, Wojciech Ernest (w tym raz z karnego). Gresta prowadziła już 5:1 i było jasne, że tego meczu nie odda. W końcówce swoją dobrą postawę dwiema bramkami potwierdził również Mateusz Komur i w ten sposób jeden z faworytów sezonu, zgarnął swoje pierwsze punkty i od razu wskoczył na fotel lidera Extraligi.

TK

Pantery Gresta vs Marstal Gródek

Pantery/Gresta/Espack/Sadowska – Marstal Gródek 3:2 (1:1)

Bramki:

Pantery – Kolano 1, Macura 1, Piątkowski 1

Marstal – Włoch 1, Krajczewski 1

MVP – Kolano (Pantery/Gresta/Espack/Sadowska)

Bardzo ciężkie spotkanie dla faworyzowanych Panter. Młoda Gresta strasznie raziła dzisiaj indolencją strzałową pudłując czasami w niewyobrażalnych sytuacjach. Z drugiej strony trzeba też oddać Marstalowi, że bardzo mądrze rozgrywał ten mecz atakując przede wszystkim z kontry. Końcowy wynik to też spora zasługa bramkarza z Gródka, Jacka Krzyżanka, który obronił aż 25 strzałów rywali. Po pierwszym meczu w naszej lidze Marstal na pewno może być zadowolony mimo porażki. Ich dzisiejsza postawa będzie na pewno procentować przy kolejnych meczach.

MG

GMD/Aut-Mor vs Olimpia Drzycim

GMD Plus/Aut-Mor – Olimpia Drzycim 7:2 (2:1)

Bramki:

GMD – Medunytsia 4, Ratkowski 3

Olimpia – Krohn 2

Czerwone kartki – Czarnowski (GMD Plus), Kachniarz (Olimpia)

MVP – Medunytsia (GMD Plus)

W pierwszej połowie działo się niezbyt wiele. Z dziennikarskiego obowiązku należy wspomnieć o prowadzeniu GMD Plus 2:1. Pierwsze skrzypce w GMD rozgrywali Medunytsia oraz Ratkowski, z którymi zupełnie nie potrafili sobie poradzić gracze Olimpii. W Olimpii dwoił się i troił nowy gracz – Michał Krohn, znany z występów chociażby w WSD Grudziądz. Przy stanie 4:1 byliśmy świadkami niemiłych wydarzeń. Faul popełnił Kachniarz, jednak zamiast pokornie odejść od rywali postanowił jeszcze wszystko “wyjaśnić” przeciwnikowi. To spowodowało istną bójkę na parkiecie. W całym incydencie uczestniczyło wielu graczy obu ekip, ale czerwone kartki ujrzeli właśnie Kachniarz oraz Czarnowski. Z całą pewnością Zarząd Ligi przeanalizuje jeszcze materiał video, aby dokładnie ocenić przebieg zdarzeń.

MG

KP/APIS vs Noe-Trans Przysiersk

Klub Podróżnika/Apis – Noe-Trans Przysiersk 4:2 (2:1)

Bramki:

KP/Apis: Stawarz 1, Baszkiewicz 1, Pawkin 1, Romanowski 1

Noe-Trans: Żochowski 1, Subkowski 1

Żółta kartka: Subkowski (Noe-Trans)

MVP: Albert Baszkiewicz (KP/Apis)

 

Noe-Trans podchodził do tego meczu z kompletem dwóch zwycięstw, ale spotkania z KP/Apis do udanych nie zaliczy. Klub Podróżnika od początku lepiej ułożył sobie to spotkanie i po golach Stawarza i Baszkiewicza objął prowadzenie 2:0. Noe-Trans długo szukał swojej szansy. Karnego przedłużonego nie wykorzystał Subkowski. Bramkę kontraktową strzelił za to Rafał Żochowski po podaniu Mateusza Ligmanowskiego. W drugiej części dość szybko dola na 3:1 strzelił Bartosz Pawkin, ale na odpowiedź nie trzeba było długo czekać, bo bramkę dającą Przysierskowi kontakt zdobył Łukasz Subkowski. W końcówce długo mecz był na styku, dzięki temu bardzo dobrze oglądało się to spotkanie. Noe-Trans rzuci wszystko na jedną szalę, ale nadział się na kontrę, po której wynik meczu na 4:2 dla KP/Apis ustalił Tomasz Romanowski.

TK

Kotłoinwest/Wehikuł Czasu vs Unisław Team

Kotłoinwest/Restauracja Wehikuł Czasu – Unisław Team 3:7 (2:2)

Bramki:

Kotłoinwest: Osenka 1, Ostrowski 1, Warczak 1

Unisław: Palmowski 2 (obie z karnych przedłużonych), Nalazek 1, Pieńczewski 1, Szatkowski 1, Zagacki 1, Babik 1

Żółte kartki: Osenka, Warczak, Gackowski (Kotłoinwest)

MVP: Daniel Palmowski (Unisław)

 

Długo pachniało w tym meczu niespodzianką, ale ostatecznie Kotłoinwest nie wykorzystał ogromnej szansy na zdobycie pierwszych punktów. W pierwszej części dość nieoczekiwanie oglądaliśmy wyrównany mecz. Na gola Arkadiusza Osenki z Kotłoinwestu odpowiedział trafieniem Robert Pieńczewski. Chwilę później na prowadzenie po bramce Sebastiana Nalazka wyszedł Unisław, ale Kotłoinwest wyrównał po pięknym golu Radosława Ostrowskiego. Tak zakończyła się pierwsza połowa. W drugiej części bramkę na 3:2 po ładnej główce zdobył dla Kotłoinwestu Kacper Warczak. Nieoczekiwanie taki wynik utrzymywał się dość długo i zanosiło się na sporą niespodziankę. Końcowe pięć minut Unisław zagrał jednak piorunująco. Piłkarze Kotłoinwestu nie wytrzymali presji. Szybko przekroczyli limit fauli i to się zemściło. Właśnie po karnym przedłużonym do remisu 3:3 doprowadził Daniel Palmowski. Nie minęły jednak dwie minuty, a Unisław zadał mocny cios i po golach Szatkowskiego i Zagackiego objął prowadzenie 5:3. Kotłoinwest musiał zaryzykować, ale efektem tego popełnił kolejny faul. Daniel Palmowski drugi raz pewnie wykorzystał karnego przedłużonego i Unisław prowadził już 6:3. Ostatecznie graczy Kotłoinwestu dobił Kacper Babik, zdobywając siódmą bramkę dla swojej drużyny.

TK

Haber Team vs Radbox

Haber Team – Radbox 2:10 (2:5)

Bramki:

Haber: K. Węgierek 1, Chojnacki 1 (przedłużony karny(

Radbox: Janus 3, Adamczyk 3, Gorczyca 2, Chabowski 1, Boniecki (samobójcza)

Żółte kartki: Gorczyca, Chabowski (Radbox)

MVP: Marcin Janus (Radbox)

Radbox udowadnia, że porażka z Noe-Trans była wypadkiem przy pracy. Po wyeliminowaniu z Pucharu Ligi zespołu z Dąbrowy Chełmińskiej, ekipa Radka Podgórskiego nie pozostawiła złudzeń Habrowi. Radbox od samego początku zaczął od mocnego uderzenia i po golach najlepszych na boisku Jakuba Adamczyka i dwóch trafieniach Marcina Janusa prowadził 3:0. Haber odpowiedział trafieniem na 1:3 Kamila Węgierka. Potem Radbox dołożył dwa kolejne gole, autorstwa ponownie Adamczyka i Janusa. Wynik do przerwy zdołał jeszcze zmniejszyć na 2:5 Wojciech Chojnacki wykorzystując karnego przedłużonego. W drugiej połowie przewaga Radboxa była jeszcze wyraźniejsza i zaowocowała zdobyciem kolejnych pięciu bramek i skompletowaniu dwucyfrówki. Dość powiedzieć, że Radbox oddał w tym meczu aż 43 strzały, przy zaledwie 8 uderzeniach graczy Habra (w tym sześciu celnych). To najlepiej obrazuje, jak przygniatającą przewagę miał w tym spotkaniu Radbox, wygrywając absolutnie w pełni zasłużenie. MVP meczu przypadło w udziale Marcinowi Janusowi, który skompletował klasycznego hat-tricka, ale bardzo dobrze pokazali się również Jakub Adamczyk i Marco Gorczyca.

TK