Dzień: 2023-12-30

Raf-Mix & Partnerzy vs Gresta i Partnerzy

Raf-Mix & Partnerzy – Gresta i Partnerzy 4:4 (4:4, 1:3) – karne 6:5

Bramki:

Raf-Mix: FilipTadych 1, Kamil Domański 1, Szymon Kmiecik 1, Dominik Woźniak 1.

Gresta: Łukasz Komur 1, Tomasz Wiśniewski 1, Oskar Graczyk 1, Krystian Belzyt 1.

MVP meczu: Kamil Domański (Raf-Mix & Partnerzy).

Stary rok zakończyliśmy hitem 1. rundy Pucharu Ligi, czyli naszym El Clasico. W bramce Gresty Łukasz Cichowski zastąpił nieobecnego Brajana Olkiewicza. Mecz lepiej zaczęła jego drużyna, bo pierwsza jej akcja w 55. sekundzie przyniosła otwarcie wyniku. Dobre zagranie wzdłuż bramki Krystiana Belzyta wykorzystał Łukasz Komur. Raf-Mix potrzebował 37 sekund, by doprowadzić do remisu, a gola zdobył Filip Tadych. Potem lepsze okazje wypracowywał zespół Marcina Wanata, ale nie wykorzystali ich Kamil Domański, Dominik Woźniak i Sergiusz Kot. Po drugiej stronie boiska Belzyt trafił w słupek, a Michał Kolano przegrał pojedynek z Szymonem Kmiecikiem. Ostatnia minuta 1. części należała do zawodników Grzegorza Fettera. Najpierw skutecznie kontrę sfinalizował Tomasz Wiśniewski, 10 sekund przed przerwą na 3:1 dla Gresty podwyższył z rzutu wolnego Oskar Graczyk. Od początku 2. połowy piłkarze Raf-Mix’a próbowali odrobić straty, jednak rywale bronili się bardzo dobrze. Tylko w 19. min. dali się zaskoczyć, gdy Kamil Domański zdobył kontaktową bramkę. Pięć minut potem Krystian Belzyt wykorzystał nieporozumienie w defensywie rywali i Gresta znów wygrywała różnicą dwóch goli. Chwilę później powinno być 5:2, lecz z bliska spudłował Michał Kolano. Ta sytuacja zemściła się szybko, gdy strzałem z dystansu Cichowskiego zaskoczył Szymon Kmiecik. Raf-Mix miał trzy i pół minuty na doprowadzenie do dogrywki. Udało się to na 70 sekund przed upływem regulaminowego czasu gry po trafieniu Dominika Woźniaka. W dogrywce bliżej zdobycia zwycięskiej bramki był Raf-Mix, ale Łukasz Cichowski znakomicie zatrzymał Domańskiego i Woźniaka, a przy strzale Filipa Mierzejewskiego w sukurs przyszedł mu słupek.

Haber Team vs Pastbruk/Vox Grudziądz

Haber Team – Pastbruk/VOX Grudziądz 8:8 (6:6)

Bramki:

Haber: Guladi Kokoladze 5, Dominik Rybacki 1, Przemysław Modrzyński 1, Kamil Węgierek 1.

Pastbruk: Michał Majka 3, Przemysław Nowaczek 2, Paweł Górski 2, Patryk Stankiewicz 1.

MVP meczu: Guladi Kokoladze (Haber Team).

Szał Kart

Haber:

Złota: Kokoladze, Srebrna: Modrzyński, Brązowa: Rybacki Dominik

Pastbruk:

Złota: Majka, Srebrna: Stankiewicz, Brązowa: Nowaczek

Do przerwy obie drużyny zafundowały nam prawdziwą kanonadę goli. Od początku prowadzili piłkarze Habera. W 7. min. było 3:0 dla nich po trafieniu Dominika Rybackiego i dwóch Guladi Kokoladze. Grudziądzanie odpowiedzieli szybko bramką Przemysława Nowaczka, lecz w 9. min. hat-tricka skompletował Gruzin Kokoladze. Pastbruk nie spasował i po golach Michała Majki i Patryka Stankiewicza w 11. min. przegrywał tylko 3:4. Riposta podopiecznych Jerzego Siemienieckiego była podwójna. W niespełna 60 sekund do siatki trafili Przemysław Modrzyński oraz wszędobylski Kokoladze i zespoły znów dzieliły trzy bramki. Piłkarze z Grudziądza znów pokazali charakter i jeszcze przed przerwą odrobili straty. Najpierw na listę strzelców wpisał się Paweł Górski, o później dwukrotnie Michał Majka. W 2. połowie już tyle goli nie padło, ale emocje były do samego końca. W 17. min. pierwszy raz na prowadzenie wyszli grudziądzanie, a do siatki trafił Przemysław Nowaczek. Haber wyrównał po 27 sekundach po dobrze rozegranym rzucie rożnym przez Damiana Rybackiego i strzale Kamila Węgierka. Kolejne minuty przyniosły okazje z obu stron, jednak wynik nie zmieniał się. W 24. min. Mateusz Wiśniewski przed własną bramką sfaulował Dominika Rybackiego. Po analizie VAR-u sędziowie zarządzili rzut karny, którego wykorzystał Guladi Kokoladze. Potem Damian Rybacki i Kokoladze mogli podwyższyć prowadzenie Habra, lecz świetnie interweniował Wiśniewski. W 28. min. piłkarze z Grudziądza wycofali bramkarza. Ten manewr przyniósł im szybko wyrównanie. Po akcji Stankiewicza i Majki gola zdobył Paweł Górski. Piłkę meczową na nodze w samej końcówce meczu miał Damian Rybacki, ale wybrał złe rozwiązanie i mecz zakończył się podziałem punktów.

 

Klub Podróżnika/Szkoły APIS vs GMD Plus

Klub Podróżnika/APIS – GMD Plus 3:6 (2:2)

Bramki:

KP/APIS: Patryk Klimek 2, Marcin Gałusza 1.

GMD Plus: Mateusz Zbiranek 3, Dmytro Chernushkin 1, Michał Glazik 1, Adam Karbowski 1.

MVP meczu: Mateusz Zbiranek (GMD Plus).

Szał Kart

KP/APIS:

Złota: Klimek, Srebrna: Rzepka, Brązowa: Koczorowski

GMD Plus:

Złota: Zbiranek, Srebrna: Chernushkin, Brązowa: Karbowski

W pierwszych czterech minutach groźniejsi byli zawodnicy KP/APIS, ale dobrych okazji nie wykorzystali Filip Rzepka i Grzegorz Ziółkowski. W 5. min. pierwszą „setkę” dla GMD Plus miał Mateusz Zbiranek, ale dwukrotnie dobrze interweniował Dariusz Koczorowski. W 7. min. beniaminek objął prowadzenie. Po akcji z Marcinem Warcholakiem wynik otworzył Patryk Klimek. To podrażniło faworyta, który zaczął dochodzić częściej do bramkowych okazji, jednak Aleksander Karbowski, Zbiranek i Dmytro Chernushkin nie potrafili ich wykorzystać. Ten ostatni zrehabilitował się w 9. min. doprowadzając do remisu po zagraniu Zbiranka. Klub Podróżnika odpowiedział błyskawicznie, a do siatki piłkę wpakował ponownie Patryk Klimek, któremu asystował Rzepka. GMD Plus tylko 12 sekund potrzebował, żeby znów był remis. Po strzale z dystansu Marcina Gacy piłkę musnął Michał Glazik uniemożliwiając bramkarzowi rywali skuteczną interwencję. Zespół Damiana Ejankowskiego do przerwy powinien wyjść na prowadzenie, lecz dobrych sytuacji nie wykorzystali Chernushkin, Karbowski i Zbiranek. Druga część zaczęła się od świetnej szansy Mateusza Szymeckiego, który jednak spudłował mając przed sobą tylko golkipera Mikołaja Michalaka. W 17. min. beniaminek skutecznie skontrował, a gola na 3:2 zdobył Marcin Gałusza. Tym razem jeżewianie z prowadzenia cieszyli się 120 sekund. W 19. min. Aleksander Karbowski zaskoczył Koczorowskiego strzałem z ostrego kąta. Ostatnie 10 minut należało już do piłkarzy GMD Plus, a dokładnie Mateusza Zbiranka, który strzelił trzy gole w 22., 24. i 30. min.

 

Śródmieście Grudziądz vs FC Chełmża

Śródmieście Grudziądz – FC Chełmża 3:4 (1:1)

Bramki:

Śródmieście: Paweł Przybyłek 1, Adrian Szumachowski 1, Patryk Bączkowski 1.

FC Chełmża: Filip Wiśniewski 3, Bartosz Wolak 1.

MVP meczu: Filip Wiśniewski (FC Chełmża).

Dla Śródmieścia był to już przedostatni mecz w rundzie zasadniczej. Przy wygranej beniaminek miał okazję zakończyć ten rok na 2. miejscu w tabeli. Na początku meczu więcej z gry mieli grudziądzanie, jednak zdecydowanie zabrakło im precyzji pod bramką rywali. Chełmżanie także szukali swoich szans. W 8. min. Bartosz Wolak trafił w poprzeczkę, a dobitkę Macieja Rzepkowskiego obronił Dawid Gryszan. Minutę potem po indywidualnej akcji gola dla FC zdobył Filip Wiśniewski. W 10. min. bliski podwyższenia wyniku był Kacper Filocha, ale po jego główce świetnie interweniował golkiper Śródmieścia. Gracze z Grudziądza wyrównali w 12. min. za sprawą Pawła Przybyłka. Tuż przed przerwą dwie szanse dla nich zmarnował Bartosz Wiśniewski (raz trafił w poprzeczkę). Druga połowa zaczęła się od szybkiego gola dla zespołu z Chełmży, a jego autorem był ponownie Filip Wiśniewski. Do remisu szybko doprowadził Adrian Szumachowski. Potem piłkarze z Grudziądza mieli kilka sytuacji, żeby pierwszy raz wyjść na prowadzenie. Zmarnowali je Wiśniewski (3), Bartosz Krzak, Przybyłek, Patryk Loduchowski. Świetnie w bramce FC spisywał się Karol Banach. Gol dla Śródmieścia wisiał w powietrzu, a tymczasem zdobyli go chełmżanie. W 26. min. Gryszan obronił uderzenie z rzutu wolnego Łukasza Wiśniewskiego, lecz przy dobitce Filipa Wiśniewskiego był bezradny. Ten sam zawodnik chwilę później mógł podwyższyć wynik, jednak tym razem górą był golkiper. W odpowiedzi po drugiej stronie boiska „setkę” zmarnowali do spółki Bartosz Wiśniewski i Patryk Bączkowski, dwukrotnie znakomicie interweniował Banach. Beniaminek zdecydował się na grę z „lotnym bramkarzem”, jednak ten manewr taktyczny najpierw skończył się stratą gola. Na dwie i pół minuty przed końcem przytomnie po przechwycie piłki zachował się Bartosz Wolak, który posłał ją z własnej połowy do pustej bramki i FC Chełmża wygrywał już 4:2. Jednak to nie był koniec emocji. Nadzieję zespołowi z Grudziądza przywrócił Patryk Bączkowski. Piłkarze Śródmieścia mieli 27 sekund na wyrównanie stanu rywalizacji, ale rywale im na to nie pozwolili. FC Chełmża wygrał po raz trzeci w tym sezonie, dzięki czemu umocnił się na 4. miejscu w tabeli II ligi zmniejszając do dwóch „oczek” straty do beniaminka z Grudziądza (ma od niego jedno spotkanie do rozegrania więcej).