Dzień: 2019-11-17

Raf-Mix & Partnerzy vs Kotłoinwest/Wehikuł Czasu

Raf-Mix&Partnerzy – Kotłoinwest/Wehikuł Czasu 7:1 (2:1)

Bramki:

Raf-Mix: Hapka 3, Wanat 2, Kawka 2 (1 z karnego)

Kotłoinwest: Ostrowski 1

MVP: Jakub Hapka (Raf-Mix&Partnerzy)

 

Zgodnie z przewidywaniami Raf-Mix urządził sobie rozgrzewkę przed Extraligą, choć Kotłoinwest należy pochwalić przynajmniej za grę w pierwszej połowie. Jasne było, że niżej notowany zespół musi stanąć głębiej w defensywie i długo taka taktyka się sprawdzała. Po golu Jakuba Hapki, faworyt objął co prawda prowadzenie, ale błyskotliwa kontra zakończona rajdem i golem Radosława Ostrowskiego dała Kotłoinwestowi wyrównanie i taki wynik utrzymywał się dość długo. Dopiero w samej końcówce pierwszej połowy po zagraniu ręką, karnego na gola zamienił Dawid Kawka. Po przerwie Raf-Mix-owa maszyna działała już należycie. Bardzo szybko do bramki trafili Hapka, Kawka i Wanat i zanim się zawodnicy Kotłoinwestu zorientowali przegrywali już 1:5. W ekipie Raf-Mix’a zadebiutował Oktawian Solecki, zawodnik, który występował w Futsal Ekstraklasie w drużynie Pogoni Szczecin, a teraz rozgrywa mecze w I lidze futsalu. Jak się bardziej wkomponuje w zespół, to na pewno będzie stanowić solidne wzmocnienie. W końcówce meczu po golu dołożyli jeszcze Marcin Wanat i Jakub Hapka. Raf-Mix wygrał ostatecznie 7:1 i pewnie awansował do dalszej rundy.

TK

KP/APIS vs Gresta/Espack/Sadowska

Klub Podróżnika/Apis – Gresta/Espack/Sadowska 1:6 (0:4)

Bramki:

KP/Apis: Kotecki 1

Gresta: Ernest 1, Kaczkowski 1, Wenerski 1, Lonser 1, Olszewski 1, Kolmajer 1

MVP: Łukasz Wenerski (Gresta)

Tydzień temu z Klubem Podróżnika wygrał młody zespół Panter/Gresty/Espack Sadowskiej, więc kierownictwo drużyny nie wyobrażało sobie innego wyniku, jak tylko zwycięstwo pierwszej drużyny. Faktycznie już po trzech minutach i golach Ernesta i Kaczkowskiego, Gresta prowadziła 2:0, grając spokojnie i mając mecz pod kontrolą. Warto dodać, że w ekipie Gresty zadebiutował nowy bramkarz Karol Drozowski , który wystąpił w miejsce kontuzjowanego Daniela Semraua, oglądającego mecz z ławki rezerwowych. Drozdowski nie miał zbyt wiele okazji do interwencji, bo w całym meczu obronił zaledwie 4 strzały. W Greście zadebiutował również Paweł Słaby, grający w poprzednich latach w Syli. Jeszcze w pierwszej połowie po kolejnych bramkach tym razem Wenerskiego i Lonsera, Gresta prowadziła już 4:0 i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. W drugiej obraz gry niewiele się zmienił. Po golach Olszewskiego i Kolmajera zrobiło się 6:0 dla Gresty, a honorowego gola w końcówce dla Klubu Podróżnika zdobył Dawid Kotecki.

TK

Chesterfield – meble vs Radbox

Chesterfield Meble Dąbrowa Chełmińska – Radbox 1:8 (0:3)

Bramki:

Chesterfield: Bereza 1

Radbox: Gorczyca 3, Adamczyk 2, Janus 2, Cerajewski 1

Czerwona kartka: Bańka (Chesterfield)

MVP: Marco Gorczyca (Radbox)

Wielu zastanawiało się, jaką formę zaprezentuje ostatni z zespołów dokoptowanych do Extraligi. O ile porażka Dąbrowy z Radboxem w tym składzie nie jest wielką niespodzianką, tak jej rozmiary mogą już zaskakiwać. Pierwszego gola dla Radboxa zdobył Jakub Adamczyk. W końcówce pierwszej połowy, wychodzącego sam na sam z bramkarzem Marcina Janusa faulował Kacper Bańka za co ujrzał bezpośrednią czerwoną kartkę! Grając w przewadze Radbox strzelił gola na 2:0 po uderzeniu Janusa i jeszcze przed przerwą już w równych składach podwyższył na 3:0 po golu Marco Gorczycy. Ekipa z Dąbrowy mogła być w lekkim szoku, ale okazało się, że to był dopiero początek strzelania. Już na starcie drugiej części meczu do siatki trafili ponownie Marco Gorczyca oraz Maciej Cerajewski i było już 5:0 dla Radboxa. Mecz praktycznie się rozstrzygnął. Mimo to ataki Radboxa nie ustawały. Kolejne bramki dołożyli Jakub Adamczyk, Marco Gorczyca i Marcin Janus. Dopiero przy stanie 0:8 zespół z Dąbrowy odpowiedział trafieniem Dawida Berezy. Dla ekipy z Dąbrowy to zapewne solidny zimny prysznic, z którego trzeba szybko wyciągnąć wnioski, bo zespół już za tydzień zadebiutuje w Stalex Extralidze, gdzie poprzeczka będzie zawieszona znacznie wyżej.

TK

Unisław Team vs Azymut Transport

Unisław Team – Azymut Transport 2:0 (1:0)

Bramki:

Unisław: Kwirant (samobójczy), Zieliński 1

Żółte kartki: Fijałkowski (Unisław), R. Przesmycki (Azymut)

Zerko: Jakub Marwitz – 8 strzałów obronionych

MVP: Jakub Marwitz (Unisław Team)

Nie był to najciekawszy mecz do oglądania dla kibiców, ale miał swoją dramaturgię. Największym pechowcem pierwszej połowy był z pewnością Oskar Kwirant. Zawodnik Azymutu najpierw sprokurował rzut karny dla Unisławia, który jednak wybronił Radosław Furtak. Po chwili jednak piłka odbijając się właśnie od Kwiranta wpadła do siatki Azymutu. Pechowiec chciał się za wszelką cenę zrehabilitować, ale na domiar złego nie wykorzystał jeszcze rzutu karnego przedłużonego w końcówce pierwszej połowy. W drugiej części obie ekipy miały swoje sytuacje. Bardzo dobrze w Azymucie bronił Furtak (16 strzałów obronionych w całym meczu – 89%). Jego vis a vis Jakub Marwitz nie dał się natomiast zaskoczyć przez całe spotkanie i zgarnął jako pierwszy bramkarz w sezonie „zerko”. Na 40 sekund przed końcem meczu gola na 2:0 dla Unisławia strzelił Paweł Zieliński, ustalając wynik meczu.

TK

Noe-Trans Przysiersk vs Haber Team

Noe-Trans Przysiersk – Haber Team 9:1 (3:1)

Bramki:

Noe-Trans: Ligmanowski 5, Żochowski 2 (1 z karnego) Stasierowski 1, Subkowski 1

Haber: Węgierek 1

MVP: Mateusz Ligmanowski (Noe-Trans Przysiersk)

 

Po zwycięstwie z Radboxem, Noe-Trans rozgromił Habra i pewnie maszeruje do drugiej ligi, choć to dopiero początek sezonu. Początek meczu nie zakładał takiego pogromu, bo na gola Mateusza Ligmanowskiego, bramką odpowiedział lider Habra – Kamil Węgierek. Na tym jednak strzelanie Habra się skończyło, a w ekipie Noe-Trans kapitalne zawody rozgrywał Mateusz Ligmanowski. To właśnie „Puno” zdobył gola, dającego prowadzenie 2:1, zresztą bardzo ładnej urody. Na 3:1 podwyższył Łukasz Subkowski po podaniu Ligmanowskiego. Tak zakończyła się pierwsza połowa. W drugiej części, zespół z Przysierska pokazał jeszcze większą siłę. Strzelanie rozpoczął Rafał Żochowski, wykorzystując karnego i zdobywając gola z gry. W tym momencie było już 5:1 i ekipa Habra wyglądała na rozbitą. Na tym jednak się nie skończyło. W ciągu kilkudziesięciu sekund Mateusz Ligmanowski zdobył 3 bramki, podkreślając rolę absolutnego bohatera meczu. Wynik na 9:1 ustalił Przemysław Stasierowski.

TK