Liga: Baraż

Baraż

Azymut Transport vs Świeckie Orły

Azymut Transport – Świeckie Orły 2:10 (2:5)

Bramki:

Azymut: Wiśniewski 2

Świeckie Orły: Rożnowski 4 (1 z karnego), Ratkowski 2, Maliszewski 2, Kotala 1, Prybiński 1

Żółte kartki: Kwirant (Azymut), Czerwona kartka: Kwirant (Azymut) – za dwie żółte

MVP: Maciej Rożnowski (Świeckie Orły)

Azymut mógł wietrzyć szansę na niespodziankę z uwagi na pauzę za kartki jednego z liderów Świeckich Orłów, Macieja Góry. Gracze Azymutu dzielnie trzymali się do 11’ minuty. Dość szybko, bo już po niespełna trzech minutach Orły prowadziły 2:0 po golach Prybińskiego i Ratkowskiego, ale z biegiem czasu Azymut wyrównał na 2:2, po dwóch pięknych bramkach, najlepszego w barwach Azymutu Wiśniewskiego. Końcówka pierwszej połowy należała jednak zdecydowanie do Orłów, które po golach Maliszewskiego, Rożnowskiego i Kotali odskoczyły na 5:2. Trzybramkowa zaliczka pozwoliła Świeckim Orłom grać nieco spokojniej i dalej punktować swoich rywali. Świetny mecz rozgrywał Maciej Rożnowski, który w drugiej połowie zdobył bramki na 6:2 i 7:2. Kolejne trafienie dołożył Wojtek Ratowski, a po czwartym golu w meczu Rożnowskiego, Orły gromiły już rywali 9:2. W między czasie za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić Oskar Kwirant. Przez dłuższy czas bramki już nie padały. Dopiero w samej końcówce, wyraźnie zmierzające do dwucyfrówki, Orły zrealizowały swój cel, za sprawą Karola Maliszewskiego. W ten sposób Świeckie Orły nie tylko awansowały do ćwierćfinałów, ale również utrzymały się oficjalnie w Stalex Extralidze!

TK

Noe-Trans Przysiersk vs BS SKODA AUTO

Noe-Trans Przysiersk – BS Skoda Auto Grudziądz 3:3 (3:3) – w karnych 4:3

Bramki:

Noe-Trans: Szczukowski 1, Kasperski 1, Orłowski 1 (z karnego)

Skoda: Majka 2, P. Górski 1

Żółte kartki: Chodyna, Fiałkowski, Muller, Stankiewicz, P. Górski (Skoda)

MVP: Michał Majka (Skoda)

 

Piłkarze Noe-Trans Przysiersk zostali bohaterami rundy barażowej i odnieśli jeden z większych sukcesów w historii swoich startów w Stalex Lidze, natomiast Skoda po odpadnięciu z trzecioligowcem w Pucharze Ligi, zanotowała jeden z najgorszych weekendów, zostając wyeliminowana przez drugoligowca z rozgrywek play-off. Początek absolutnie tego nie zapowiadał. Po trzech minutach i świetnych indywidualnych akcjach Majki i Górskiego, grudziądzanie objęli prowadzenie 2:0. Dopiero w 9’ minucie pierwszą bramkę dla Noe-Trans zdobył dopisany przed meczem Dawid Szczukowski, który był jednym z lepszych zawodników na parkiecie. W 12’ minucie gola na 2:2 dla Noe-Trans zdobył Marian Kasperski. Skoda odpowiedziała drugim trafieniem Majki, ale jeszcze przed przerwą rzut karny na gola, dającego remis 3:3 zdobył Mateusz Orłowski. W drugiej połowie obie drużyny zagrały już dużo ostrożniej w obronie, zdając sobie sprawę, że o wyniku rywalizacji może przesądzić jedna bramka. Sytuacji nie brakowało po obu stronach. Na 30 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry rzutu karnego przedłużonego nie wykorzystał Mateusz Orłowski i mecz zakończył się remisem 3:3. W dogrywce Skoda grała już z wyczerpanym limitem fauli, ale po dwóch minutach spotkało to również Noe-Trans. Bliżsi zdobycia bramki byli grudziądzanie, ale w drugiej połowie i dogrywce świetnie bronił Krystian Warczak. Żadnej z drużyn nie udało się zdobyć bramki mimo bardzo emocjonujących wydarzeń. W serii rzutów karnych jako pierwszy pomylił się Mateusz Orłowski. Skoda wykorzystała dwa pierwsze karne i po dwóch seriach było 2:1 dla grudziądzan. W trzeciej serii pomylił się jednak Stankiewicz i przed ostatnią serią, był remis 3:3. Nerwy opanował Lonser, zdobywając gola, natomiast obok bramki uderzył Nowaczek i kolejna w tym sezonie sensacja stała się faktem! Skodzie pozostaje już jedynie liczyć, że wylosuje lucky looser’a w Pucharze Ligi. Jeśli tak się nie stanie, grudziądzan nie zobaczymy już w tym sezonie na parkiecie.

TK

KP/APIS vs Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem

Klub Podróżnika/Apis – Proflex/Agnes/Eko-Mur/POL-HEM 2:4 (1:3)

Bramki:

KP/Apis: M. Szymecki 1, Ziółkowski 1

Proflex: Napierała 1, Laskowski 1 (z karnego), Zaborowski 1, Ziółkowski (samobójcza)

Żółte kartki: Reise (KP/Apis), Papierowski, Laskowski (Proflex)

MVP: Patryk Laskowski (Proflex)

 

Klub Podróżnika dopisał na to spotkania Adama Reise i postawił dość trudne warunki Extraligowcowi. Pierwsza bramka dla Proflexu padła już w 3’ minucie po samobójczym trafieniu Grzegorza Ziółkowskiego. Po niespełna minucie wyrównał jednak Mateusz Szymecki i remis 1:1 utrzymywał się aż do 14’minuty. W tym fragmencie wydarzyły się decydujące sytuacje dla tego meczu. Najpierw gola na 2:1 dla Proflexu strzelił Marcin Napierała, a chwilę później sędzia podyktował rzut karny za faul bramkarza KP/Apis. Pewnym uderzeniem z sześciu metrów popisał się Patryk Laskowski i do przerwy Proflex prowadził 3:1. Na samym początku drugiej połowy na 4:1 podwyższył Dawid Zaborowski. Trzy minuty później bramkę na 2:4 zdobył jeszcze Grzegorz Ziółkowski, ale na tym strzelanie w tym meczu się już zakończyło. Proflex wygrał 4:2 nie bez trudu, ale w pierwszym meczu ćwierćfinałowym będzie musiał sobie poradzić bez dwójki swych liderów, ponieważ kolejne żółte kartki obejrzeli Patryk Laskowski i Piotr Papierowski, co z pewnością ucieszy przeciwników z Chełmży.

TK

GMD/Aut-Mor vs Chesterfield – meble

Mecz od początku lepiej ułożył się dla GMD, które po golach Ejankowskiego i aktywnego od samego początku Krukowskiego prowadziło 2:0.  Dopiero po kilku minutach i indywidualnej akcji Dawida Murawskiego, zespół z Dąbrowy Chełmińskiej zdobył gola kontaktowego. W odpowiedzi na 3:2 podwyższył sprytnym strzałem Grobelniak. Kilkadziesiąt sekund później obronę GMD zaskoczył samotnym rajdem zakończonym golem Dawid Sarnowski. Na 9 sekund przed przerwą GMD znów jednak prowadziło różnicą dwóch goli po uderzeniu Dawida Wietrzykowskiego, który wcześniej zmarnował kilka dobrych okazji. W drugiej połowie zespół GMD był już wyraźnie lepszy, a z graczy Chesterfieldu jakby zeszło całkowicie powietrze i wyraźnie brakowało im świeżości. Bramkę na 5:2 dla mistrza drugiej ligi zdobył Damian Ejankowski. Po chwili Chestrefield nie wykorzystał znakomitej kontry, gdyż świetną interwencją popisał się Marek Bernacki. Zamiast zmniejszyć straty, po tej akcji piłkarze z Dąbrowy stracili gola na 2:6 po uderzeniu Michała Glazika i można powiedzieć, że ta akcja przesądziła już całkowicie o losach meczu. Spadkowicz z Extraligi nie miał już w końcówce wyraźnie ochoty na grę, co wykorzystali piłkarze GMD, strzelając dwa kolejne gole (Krukowski i Ratkowski) i wygrywając ostatecznie wysoko i pewnie 8:2! GMD Plus/Aut-Mor melduje się zatem w ćwierćfinałach. Rywala pozna jednak dopiero w niedzielę, ale jeśli żaden z drugoligowców nie sprawi niespodzianki, to bardzo możliwe, że ekipa Mateusza Morgasia i Damiana Ejankowskiego trafi na będącą na fali Grestę.

TK