StalexLiga

Switch to desktop Register Login

Poznaliśmy trzech półfinalistów Pucharu

TAF awansowała gładko, Raf-Mix zaskakująco długo się męczył, a gracze MG ECO potrzebowali aż dwóch dogrywek, aby wyeliminować POL-OSTG Serock.

Relacje ¼ finału Pucharu Ligi:

Raf-Mix i Partnerzy – Stolarnia Otlewski&Etna Bukowiec 7:3 (2:2)
Bramki:
Raf-Mix: Wasiak 3, Wanat 1, Kulczewski 1, Sieradzki 1, Elwartowski 1
Stolarnia: Adamczyk 2 Kwirant 1
Żółte kartki: Kmiecik (Raf-Mix), Kwirant, Ratkowski (Stolarnia)
MVP: Krzysztof Wasiak (Raf-Mix i Partnerzy)

Choć wynik na to nie wskazuje, Raf-Mix strasznie się w tym spotkaniu męczył, a Stolarnia zagrała chyba najlepszy swój mecz w Stalex Lidze. Już od początku zaczęło się sensacyjnie, gdy w 57’ sekundzie po golu Jakuba Adamczyka, Stolarnia wyszła na prowadzenie. Raf-Mix odpowiedział co prawda golem Marcina Wanata, ale po chwili kontrę zakończył Oskar Kwirant i to znów Stolarnia wyszła na prowadzenie! W 8’ minucie gola na remis zdobył Maciej Sieradzki i mimo przygniatającej przewagi optycznej Raf-Mix’a, pierwsza połowa zakończyła się sensacyjnym remisem 2:2! Gdy w drugiej części gry dość szybko bramkę na 3:2 strzelił Krzysztof Wasiak, wydawało się, że mistrzowie opanowali już sytuację. Tymczasem minuty mijały, a bramki kolejne nie padały. Tomasz Gackowski wyłapał aż 21 strzałów, a w 35’ minucie Stolarnia przeprowadziła akcję, po której Jakub Adamczyk zdobył gola na 3:3! Na pięć minut przed końcem mistrz remisował zatem z trzecioligowcem! Potem jednak górę wzięło doświadczenie zawodników Raf-Mix’a i zmęczenie graczy Stolarni, którzy grali tego dnia jeszcze mecz ligowy (przegrany 2:6). W ciągu pięciu ostatnich minut do siatki trafiali: Elwartowski, Kulczewski i dwukrotnie Wasiak. Raf-Mix wygrał 7:3 i awansował do półfinału Pucharu Ligi, ale postawę Stolarni przez 35 minut spotkania należy uznać za wielką pozytywną sensację.

POL-OSTEG Serock – MG ECO Invest 1:2 (0:1, 1:1) – po dwóch dogrywkach
Bramki:
POL-OSTEG: A. Górski (z karnego)
MG Eco: Chodyna, J. Górski
Żółte kartki: A. Górski, Hiller, Szczęsny (POL-OSTEG)
MVP: Fabian Chodyna (MG Eco Invest)

Para, która spotka się również w rundzie barażowej stworzyła doskonałe i bardzo dramatyczne widowisko. Pierwsi bramkę za sprawą sprytnego podania Stankiewicza i wykończenia Chodyny zdobyli grudziądzanie. Później trzeba przyznać, że ekipa z Serocka zdominowała wydarzenia na parkiecie, ale albo dobrze bronił Muller albo piłka lądowała na kotarze. Serocczanie byli bardzo zdeterminowani, żeby doprowadzić do wyrównania. W meczu było mnóstwo kontrowersyjnych sytuacji, a całe spotkanie było przy tym bardzo nerwowe. Aż trójka zawodników z Serocka ujrzała żółte kartki i co gorsza zgodnie z Regulaminem Stalex Ligi (łączenie kartek w Pucharze i Lidze) będzie to oznaczało pauzę dla Arkadiusza Górskiego w meczu rundy barażowej, co będzie stanowiło wielkie osłabienie dla Serocka, zwłaszcza, że na baraż wróci już pauzujący z kolei w meczu pucharowym Jakub Bollin. W drugiej połowie grudziądzanie praktycznie ograniczyli się do czekania na kontry. Wreszcie Serock dopiął jednak swego, ale również w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach. Po wielkim zamieszaniu pod bramką piłkę ręką zatrzymywał zawodnik MG Eco. Arbiter zarządził rzut karny, mimo, że futbolówka wturlała się potem do bramki. Na szczęście dla Serocka, karnego wykorzystał Arkadiusz Górski, doprowadzając tym samym do dogrywki. Pierwsze pięć minut z przewagą Serocka nie przyniosło rezultatu. W drugiej dogrywce, decydującego gola zdobył Jarosław Górski i w ten sposób ekipa z Grudziądza awansowała do półfinału Pucharu Ligi.

Playarena Bydgoszcz – TAF Toruń 4:11 (0:4)
Bramki:
Playarena: Dąbrowski 2, Rościszewski 1, Madeja 1
TAF: Suchocki 4, Szczepaniak 2, Wiśniewski 1, Kukowski 1, Przypis 1, Dąbrowski (samobójcza), Szafraniec (samobójcza)
MVP: Michał Suchocki (TAF Toruń)


Tym razem bydgoszczanie nie byli w stanie sprawić realnego oporu faworytowi z Torunia. Mecz rozstrzygnął się już w pierwszej połowie, którą torunianie zwyciężyli 4:0. Dopiero od stanu 7:0 dla TAF-u bydgoszczanie zaczęli zdobywać gole honorowe i trzeba im oddać, że do końca walczyli o przyzwoity rezultat. Mimo tego, ekipa z Michałem Suchockim na czele, pewnie zameldowała się w półfinale Pucharu Ligi.

Zaloguj się, by skomentować