StalexLiga

Switch to desktop Register Login

Syla i Raf-Mix wciąż z kompletem punktów

 

Dwójka liderów Extraligi znów odniosła zwycięstwa. Raf-Mix pokonał Skodę 4:3, a w meczu na szczycie Syla zwyciężyła 2:1 Eurodrób. Największą niespodziankę kolejki sprawiły jednak Świeckie Orły, które ograły MG Eco Invest 8:5!

 

 

Relacje:


Chełmża Futsal Team – POL-HEM/Wasbud/Agrokompleks/Pawstal 6:3 (2:2)
Bramki:
Chełmża FT: Bocian 2, K. Ciesielski 1 (z karnego), Etmański 1, Dittman 1, Zielniewski 1
POL-HEM: Janka 2, Piasecki 1
Żółte kartki: Zarembski, Piasecki, Brzeziński (POL-HEM), czerwona kartka: Zarembski (POL-HEM)
MVP: Rafał Etmański (Chełmża FT)

Chełmża poczyniła znaczny krok do utrzymania w Extralidze. Zespół Kamila Ciesielskiego lepiej rozpoczął spotkanie i bo golu Bociana oraz bramce z rzutu karnego swojego kapitana objął prowadzenie 2:0. POL-HEM zdołał jednak wyrównać po bramkach Dawida Piaseckiego z rzutu wolnego i Radosława Janki. Przy stanie 2:2 doszło do nietypowej sytuacji z Michałem Zarembskim, który złapał w ciągu kilkudziesięciu sekund dwie strasznie głupie żółte kartki, jedną za nieregulaminową zmianę, a drugą za grę bez gwizdka i musiał za to opuścić boisko. Na domiar złego dla POL-HEM-u kilka minut później kontuzji nabawił się Dawid Piasecki i zespół Michała Pamulaka musiał radzić sobie bez dwóch najlepszych zawodników. Mimo to na początku drugiej połowy po golu Janki to POL-HEM wyszedł na prowadzenie 3:2. Od tego stanu Chełmża zdobyła jednak 4 gole z rzędu, notując kapitalne 10 minut gry! Do siatki trafiali Etmański, Dittmann, Zielniewski i po raz drugi Bocian. To był prawdziwy nokaut, po którym osłabiony POL-HEM już nie zdołał się podnieść. Sytuacji POL-HEM-u w kontekście walki o utrzymanie zrobiła się już tragiczna, natomiast Chełmża jest coraz bliżej pozostania w Extralidze.

Świeckie Orły – MG ECO Invest Grudziądz 8:5 (3:2)
Bramki:
Świeckie Orły: Góra 4, Kotala 1 (z karnego), Rożnowski 1, Igliński 1, Chodyna (samobójcza)
MG ECO: Olszewski 3 (1 z karnego), Pieniążek 1, Bollin 1
Żółte kartki: Igliński, Ratkowski (Świeckie Orły), P. Górski (MG ECO)
MVP: Maciej Góra (Świeckie Orły)

Świeckie Orły zagrały jeden z lepszych meczów w swojej historii w Stalex Lidze, a Maciej Góra bez wątpienia zaliczył swój najlepszy występ, który na długo zapamięta. To właśnie po strzale „Guriego” bezpośrednio z rzutu wolnego Orzełki objęły prowadzenie. Dość szybko na 1:1 wyrównał jednak Mateusz Pieniążek. Bramkę na 2:1 dla Orłów z rzutu karnego zdobył Patryk Kotala. Orły zdołały nawet podwyższyć prowadzenie na 3:1 po świetnej akcji i bramce Macieja Góry, ale jeszcze przed przerwą gola kontaktowego na 2:3 strzelił z rzutu karnego Amek Olszewski. Początek drugiej połowy był jednak fenomenalny w wykonaniu Świeckich Orłów, które niemalże zadziobały dosłownie swojego przeciwnika. Ręce aż same składały się do oklasków, gdy w ciągu zaledwie kilku minut, będący jak w transie zespół strzelił trzy gole (dwie bramki Guriego i gol Rożnowskiego). Grudziądzanie byli wyraźnie w szoku, bo chyba nie spodziewali się takiego lania od niżej notowanych przecież rywali. Mimo to Fabian Chodyna zarządził ostre odrabianie strat i zespół wycofał bramkarza przy stanie 2:6. Grudziądzanie popełnili jednak fatalny błąd. Piłkę wyrzucił bramkarz Orłów, Kacper Siuda, a ta lecąc do bramki odbiła się od słupka, a potem nóg Fabiana Chodyny, przez co sędzia musiał uznać gola jako trafienie samobójcze. To był cios na 7:2 dla Orłów! Mimo to grudziądzanie nadal chcieli odrabiać straty z wycofanym bramkarzem i zdołali nawet zdobyć w tym okresie trzy gole. Przy wyniki 7:4, bramkę zdobył jeszcze Michał Igliński, a MG ECO odpowiedziało już tylko trafieniem Amka Olszewskiego. Taki wynik to z pewnością jedna z większych niespodzianek Extraligi, co bardzo pomoże Orłom w walce o utrzymanie i bardzo zaszkodzić może grudziądzanom w grze o pierwszą czwórkę.

Unisław Team – Gresta/Espack/Sadowska 0:5 (0:1)
Bramki:
Gresta: Kolmajer 2, Ernest 2, Kaczkowski 1
Żółta kartka: M. Komur (Unisław)
ZERKO: Daniel Semrau – 10 strzałów obronionych
MVP: Adam Kolmajer (Gresta)


Unisław chciał zaskoczyć Grestę taktycznie, od samego początku grając z aktywnie włączającym się do ataków bramkarzem Piotrowskim. Przez kilka minut Gresta wyraźnie była tym zdziwiona i nie mogła znaleźć sposobu, ale po jakimś czasie Unisław zaniechał tej taktyki, bo ekipie zza Wisły również nie przynosiła większych korzyści. Długo utrzymywał się wynik bezbramkowy, a obie ekipy jakby się badały. Wreszcie bramkę dla Gresty zdobył Wojciech Ernest i tak zakończyła się pierwsza połowa. W drugiej Unisław zagrał bardzo słabe zawody. Szybko stracił dwa gole po pięknych uderzeniach Adama Kolmajera i przegrywał już 0:3. Na niewiele zdało się wzięcie czasu i zarządzenie gry ponownie z wysoko ustawionym bramkarzem. W efekcie kolejne gole zdobyli Ernest i Kaczkowski i wygrana Gresty 5:0 stała się faktem, a swoje „zerko” pierwszy raz w sezonie złapał Daniel Semrau.

BS Skoda Auto Grudziądz – Raf-Mix i Partnerzy 3:4 (1:2)
Bramki:
Skoda: Woś 2, Chojnowski 1
Raf-Mix: Dudzik 2, Belzyt 1, Wanat 1
MVP: Szymon Kmiecik (Raf-Mix i Partnerzy

)W tym meczu najwięcej działo się w ostatniej minucie. Zanim jednak do niej doszło, oglądaliśmy grę na luzie i dużej nonszalancji w wykonaniu Raf-Mix’a oraz defensywę i brak wiary w sukces Skody. Pierwszego gola dla Raf-Mix’a strzelił Paweł Dudzik. Dość szybko odpowiedział Tomasz Woś, ale jeszcze przed przerwą Dudzik podwyższył na 2:1. W drugiej połowie po bramce Belzyta zrobiło się 3:1 dla Raf-Mix’a. Mistrz wyraźnie zwolnił tempo, a Skoda wreszcie zaczęla stwarzać sobie sytuacje. Po jednej z nich najwięcej zimnej krwi pod bramką zachował Remigiusz Chojnowski i ładnym uderzeniem zmniejszył straty na 2:3. Skoda uwierzyła w swoją szansę i wycofała bramkarza. Grudziądzanie ruszyli do huraganowych ataków i na 20 sekund przed końcem meczu zdobyli gola na 3:3 po uderzeniu Tomasza Wosia. O sile Raf-Mix’a może jednak świadczyć to, że nawet w takiej sytuacji piłkarze mistrza zachowują spokój. Liderzy tabeli wznowili grę od środka, przeprowadzili składną akcję i na 4 sekundy przed końcową syreną gola, dającego zwycięstwo Raf-Mix’owi zdobył Marcin Wanat!

Syla/Kręgielnia/Lumifil Development – Eurodrób Toruń 2:1 (0:0)
Bramki:
Syla: Janus 2
Eurodrób: Springer 1
Żółte kartki: Retlewski (Syla), Papierowski, Krzyżanowski (Eurodrób)
MVP: Marcin Janus (Syla/Kręgielnia/Lumifil Development).

Syla w końcu przełamała kompleks Eurodrobiu i pokonała wreszcie odwiecznego rywala z Torunia po bardzo dobrym meczu. W pierwszej części górą byli obaj bramkarze, którzy przez cały mecz bronili świetnie. Mimo to kibice oglądali bardzo dobre, szybkie i zacięte zawody, choć dużo więcej okazji stworzyła sobie Syla. W drugiej połowie szybko wynik otworzył niezawodny, stary, dobry Marcin Janus, pokonując Romanowskiego. Torunianie oczywiście rzucili się do odrabiania strat, ale narażeni byli na bardzo groźne kontry. Świetnych okazji dla Syli nie wykorzystali Retlewski, Rysiewicz i Rogóż, co zemściło się bramką na 1:1 Wojtka Springera. Bohaterem meczu dla Syli znów okazał się jednak Marcin Janus, który zdobył gola na 2:1. Po tym trafieniu Torunianie wycofali bramkarza. Obie drużyny wzięły po jednej przerwie na żądanie i końcowe trzy minuty trwały przez to bardzo długo. Eurodrób starał się rozegrać dokładną akcję, ale Piotr Papierowski z kolegami nie byli w stanie już zagrozić bramce Bartosza Goszki, który podobnie jak jego konkurent Nikodem Romanowski z Torunia stanowili tego wieczoru o sile swoich drużyn. W ekipie Syli należy obok Janusa i Goszki wyróżnić również harującego w ataku Katerlę oraz grającego coraz lepiej Pawła Słabego. Torunianie po tej porażce spadli na piąte miejsce w Extralidze, ale mają jeszcze w zapasie zaległy mecz z Unisławiem.

Zaloguj się, by skomentować