StalexLiga

Switch to desktop Register Login

Raf-Mix idzie jak burza, wygrał szósty mecz z rzędu!

 

Obrońcy tytułu w hicie kolejki nie dali szans Eurodrobiowi, wygrywając wyraźnie 5:1. W dwóch pozostałych meczach Extraligi zwycięstwa odnieśli Gresta i POL-HEM, a więc nie ma już drużyny bez punktów.

 

 

Relacje:
POL-HEM/Wasbud/Agrokompleks/Pawstal – BS Skoda Grudziądz 6:5 (2:2)
Bramki:
POL-HEM: Zarembski 2, Misiaszek 2, Januszkiewicz 1, Węgierek 1
Skoda: Górski 2, Nowaczek 2, Rybiński 1
Żółte kartki: Węgierek (POL-HEM), Guttman, Marszałkiewicz (Skoda)

MVP: Michał Zarembski (POL-HEM)

Karty:
POL-HEM: Zarembski - złota, Misiaszek - srebna, Januszkiewicz - brązowa

po-zarembski-gold po-misiaszek-silver po-januszkiewicz-braz
Skoda: Górski - złota, Nowaczek - srebna, Rybiński - brązowa

sb-gorski-gold sb-nowaczek-silver sb-rybinski-braz

Mecz lepiej rozpoczął się dla Skody, która po golach Nowaczka i Górskiego wyszła na prowadzenie 2:0. Potem jednak inicjatywę przejął POL-HEM i doprowadził do wyrównania jeszcze przed przerwą. Dwie bramki w tym okresie gry dla POL-HEM-u strzelił najlepszy na boisku Michał Zarembski, który z pewnością bardzo wzmocnił ekipę Michała Pamulaka. Na początku drugiej połowy Skoda ponownie wyszła na prowadzenie po golu Dawida Górskiego. Dość szybko jednak na 3:3 wyrównał Karol Misiaszek, który był również wyróżniającą się postacią na parkiecie. W tej części gry lepiej spisywał się POL-HEM, co udokumentował dwiema kolejnymi bramkami po strzałach Misiaszka i Januszkiewicza. Przy stanie 5:3 Skoda wycofała bramkarza i zrobiło się bardzo ciekawie, bo w tym elemencie całkiem nieźle grudziądzanie sobie radzili. Gola kontaktowego na 4:5 zdobył Bartosz Rybiński. Chwila zawahania kosztowała jednak grudziądzan utratę szóstej bramki, gdy z daleka do „pustaka” trafił Węgierek. Skoda walczyła jednak do samego końca i po golu Nowaczka znów złapała kontakt, ale na więcej nie starczyło już czasu.

Gresta/Espack/Sadowska – Świeckie Orły 8:2 (4:0)
Bramki:
Gresta: Kolmajer 3, Ernest 3, Wiśniewski 1, Wenerski 1
Świeckie Orły: Iglinski 1, Góra 1
MVP: Adam Kolmajer (Gresta/Espack/Sadowska)

Karty:
Gresta: Kolmajer - złota, Ernest - srebna, Wiśniewski - brązowa

g-kolmajer-gold gr-ernest-silver g-wisniewski-braz
Orły: Ratkowski - złota, Igliński - srebna, Kotala - brązowa

sw-ratkowski-gold sw-iglinski-silver kotala-braz

Będąca ostatnio w lekkim kryzysie Gresta bardzo potrzebowała tego zwycięstwa. Dość szybko wyszła na prowadzenie 2:0 po dwóch bramkach Wojtka Ernesta. Potem Gresta nieco oddała pole gry, ale próbowała groźnie kontrować i jeszcze przed przerwą podwyższyła rezultat na 4:0 po golach Kolmajera i ładnym uderzeniu Wenerskiego. Na początku drugiej połowy Świeckie Orły ruszyły z nieco większym animuszem do odrabiania strat. Bramka Michała Iglińskiego na 1:4 mogła jeszcze przywrócić nieco nadzieje, ale trzeba przyznać, że Gresta miała ten mecz pod kontrolą. Wynik mógł być jeszcze większy, bo warto dodać, że Kacper Siuda obronił 20 strzałów w tym rzut karny Wojtka Ernesta! Mimo to Siuda był bezradny przy trafieniach Wiśniewskiego, dwóch golach Kolmajera i trzeciej w tym meczu bramce Ernesta. Na to wszystko Orły odpowiedziały tylko bramka Macieja Góry i przegrały to spotkanie bardzo wyraźnie 2:8, rozgrywając jeden ze słabszych meczów sezonie.

Eurodrób Toruń – Raf-Mix i Partnerzy 1:5 (0:2)
Bramki:
Eurodrób: Krzyżanowski 1
Raf-Mix: Wanat 2, Podolski 2, Havrylov 1
Żółte kartki: Mądrzejewski 1, Krzyżanowski 1
MVP: Marcin Wanat (Raf-Mix)

Karty:
Euro: Mądrzejewski - złota, Papierowski - srebna, Jankiewicz - brązowa

eu-madrzejewski-gold eu-papierowski-silver ue-jankiewicz-braz
Raf-Mix: Wanat - złota, Kmiecik - srebna, Podolski - brązowa

ra-wanat-gold ra-kmiecik-silver ra-podolski-braz


Pojedynek mistrza z wicemistrzem miał być hitem kolejki. Wynik otworzył Pavlo Havrylov zdobywając pierwszego gola w tym meczu. Na 2:0 po przechwycie i asyście Wanata podwyższył Podolski. Obie drużyny podeszły do siebie z dość dużym respektem i szczególnie w pierwszej połowie kibice nie oglądali zbyt wielu strzałów na bramkę i efektownych akcji. W zamian mieliśmy za to coś dla koneserów futsalu. Dużo taktycznej gry, zmian w ustawieniach, trochę piłkarskich szachów bez podejmowania większego ryzyka. Torunianie próbowali co prawda odrabiać straty, ale byli bardzo nieskuteczni i mieli trochę pecha, bo w pierwszej połowie Kmiecikowi trzy razy pomógł słupek. Raf-Mix rozkręcał się jednak z minuty na minutę. Świetne spotkanie rozegrał wreszcie Marcin Wanat, który miał doskonały moment gry na początku drugiej połowy. To właśnie wtedy „Mały” zdobył dwie bramki, które praktycznie ustawiły już mecz. Przy stanie 4:0 Eurodrób mocno już zwątpił w zdobycz punktową, choć walczył do samego końca. Torunianie zagrali jeszcze z wycofanym bramkarzem w której to roli obsadzili Springera. Zdołali jednak zdobyć tylko honorową bramkę autorstwa Jarosława Krzyżanowskiego, a Raf-Mix jeszcze dorzucił piątą bramkę gdy po kontrze niezawodny duet Wanat – Podolski ustalił we dwójkę wynik meczu. Zwycięstwo 5:1 Raf-Mix’a było absolutnie zasłużone, ale chyba niewielu spodziewało się, że będzie tak wysokie i przez większość spotkania niepodważalne. Obrońcy tytułu wygrali szósty mecz z rzędu i powoli mogą już myśleć o grze w ćwierćfinale, ale z taką formą z pewnością będą głównym faworytem do mistrzostwa.

Zaloguj się, by skomentować