StalexLiga

Switch to desktop Register Login

Zwycięstwa faworytów okraszone problemami

Rafmix i Partnerzy - MG Eco Invest 4:1 (1:1)

Bramki:

Rafmix - Havrylov 1, Wanat 1, Belzyt 1, Podolski 1

MG Eco - Stankiewicz 1 

MVP - Wanat (Rafmix i Partnerzy)

 

Karty:

Rafmix - Wanat (złota), Belzyt (srebrna), Podolski (brązowa)

ra-wanat-gold ra-belzyt-silver ra-podolski-braz

MG Eco - Majka (złota), Stankiewicz (srebrna), Olszewski (brązowa)

mg-majka-gold mg-stankiewicz-silver mg-olszewski-braz

Od samego początku gracze Rafmixu mieli duże problemy w przetarciu się pod bramkę strzeżoną przez Mullera. Co ciekawie, po jednej z takich prób piłkę stracił Kanik na rzecz Stankiewicza który finalnie popędził na bramkę i pokonał Kmiecika. Przez większość pierwszej połowy grudziądzanie próbowali kontratakować. Dopiero w końcówce pierwszych 20 minut Marcin Wanat wyrównał stan rywalizacji. Druga odsłona to już skuteczniejsze poczynania zespołu ze Świecia. Bramka Podolskiego na 2:1 wymusiła na MG Eco wycofanie bramkarza. Jak się później okazało doskonale wykorzystali to mistrzowie StalexLigi. Zdecydowanie ozdobą meczu było trafienie do pustej bramki z połowy boiska Pavlo Havrylova. Po z pewnością trudnym meczu Rafmix zdobył kolejne 3 punkty, z kolei grudziądzanie po raz pierwszy w tym sezonie schodzili z parkietu pokonani.

 

Syla/Kręgielnia/Lumifil Development - POL-HEM/Wasbud/Agrokompleks/Pawstal 3:2 (0:1)

Bramki:

Syla - Katerla 2, Rogóż 1

POL-HEM - Piasecki 1, Januszkiewicz 1

MVP - Katerla (Syla/Kręgielnia/Lumifil Development)

Karty:

Syla - Katerla (złota), Rogóż (srebrna), Prejs (brązowa)

s-katerla-gold s-rogoz-silver s-preis-braz

POL-HEM - Piasecki (złota), Szczygieł (srebrna), Januszkiewicz (brązowa)

po-piasecki-gold po-szczygiel-silver po-januszkiewicz-braz

Mecz zespołów o najdłuższych nazwach w StalexLidze mógł się podobać. Od samego początku bez respektu POL-HEM zaczął konstruować swoje akcje zaczepne. Mimo braku w składzie Eliasza Kasicy gra ofensywna wyglądała obiecująco. Po pierwszych 20 minut chyba dość niespodziewanie dla wszystkich na prowadzeniu był beniaminek. Już po 30 sekundach jednak doskonałe podanie Janusa na bramkę zamienił Tomasz Rogóż dając dużo radości całej drużynie. Po tym trafieniu Syla zaatakowała z jeszcze większym impetem. W bramce POL-HEMu momentami cuda wyprawiał Arek Szczygieł, który chyba chciał coś udowodnić swojemu byłemu zespołowi. Jakość w osobie Daniela Katerli dała jednak znać o sobie. Dwie ekspresowe akcje zakończone jego strzałami i było 3:1. Później jeszcze kontaktowego gola zdobył Januszkiewicz, ale na dogonienie faworyta zabakło czasu ekipie Michała Pamulaka. Mimo wszystko obu ekipom należą się duże brawa za stworzone widowisko piłkarskie.

 

MG

 

Zaloguj się, by skomentować